Niezależny twórca Mark, działający pod pseudonimem I Make Games, pracuje nad nieoficjalnym projektem, który całkowicie przekształca klasyczne Diablo 2. Jego pomysł polega na przeniesieniu kultowego hack'n'slasha Blizzarda do widoku pierwszoosobowego i odtworzeniu go w Unreal Engine 5. Efekt jest na tyle udany, że wizualnie przypomina klimatyczne RPG, takie jak Skyrim, co przyciągnęło uwagę społeczności graczy.
Projekt to zaawansowana reimaginacja, a nie prosty remaster. Twórca pokazał działanie ikonicznych mechanik, które znamy z oryginału, ale z zupełnie nowej perspektywy. Gracz może rzucać Fireballe (Kule ognia) i używać Teleportu, patrząc na świat oczami swojej postaci. Do eksploracji wprowadzono nowe, dynamiczne mechaniki ruchu, takie jak sliding (ślizganie się) i climbing (wspinaczka).
Kluczowe fakty
- Nieoficjalny projekt fanowski – inicjatywa stworzona przez niezależnego developera Marka (I Make Games) w Unreal Engine 5, nie jest związana z Blizzardem.
- Widok pierwszoosobowy (FPP) – klasyczny świat Diablo 2 oraz umiejętności jak Fireball i Teleport są prezentowane z perspektywy bohatera.
- Nowe mechaniki ruchu – rozgrywka wzbogacona o sliding i climbing, co dodaje dynamiki eksploracji.
- Plany rozwoju – twórca zapowiada system dekapitacji, teleportację przez ściany oraz opcjonalny tryb trzeciej osoby (TPP).
- Kontekst oficjalny – Blizzard wydał już własny remaster Diablo 2: Resurrected, który oferuje pełne 3D, ale w tradycyjnym widoku izometrycznym.
Ambicje wykraczające poza prosty mod
Twórca nie ogranicza się tylko do zmiany kamery. W opublikowanych materiałach widać, że prace objęły również interfejs użytkownika dostosowany do nowej perspektywy. Na ekranie pojawia się pasek doświadczenia, sloty na umiejętności, wskaźnik staminy i szybki dostęp do mikstur. To pokazuje, że projekt ma ambicje stworzenia spójnej, grywalnej całości, która reinterpretuję podstawy oryginału.
Mark wykorzystuje w procesie tworzenia narzędzia oparte na sztucznej inteligencji. Aktualne modele postaci zostały wygenerowane przy pomocy AI, co pozwoliło mu skupić się na programowaniu kluczowych mechanik rozgrywki, zamiast na czasochłonnym modelowaniu assetów. W najnowszych dziennikach deweloperskich wspomina też o ulepszaniu efektów wizualnych dla umiejętności Whirlwind (Wirująca Broń) i Lightning (Błyskawica).
Jak to się ma do oficjalnego Diablo 2: Resurrected?
Warto jasno rozróżnić te dwa projekty. Diablo 2: Resurrected to oficjalny remaster wykonany przez studio Vicarious Visions (pod egidą Blizzarda), którego premiera miała miejsce w 2021 roku. Gra otrzymała nowy rendering 3D, odświeżone animacje, efekty czarów, dynamiczne oświetlenie oraz odtworzone przerywniki filmowe, zachowując przy tym oryginalną rozgrywkę w widoku izometrycznym.
Produkcja ta trafiła na wszystkie główne platformy: PC, PlayStation 4, PlayStation 5, Xbox One, Xbox Series X/S oraz Nintendo Switch. Fanowski projekt w UE5 to zupełnie oddolna, kreatywna wizja, która eksperymentuje z formułą, podczas gdy Resurrected miał ją odświeżyć i zachować.
Przyszłość projektu i społecznościowy wymiar

Przyszłość tego fanowskiego przedsięwzięcia jest niepewna. Twórca regularnie publikuje materiały wideo, pokazujące postępy i zbierające feedback od społeczności. Zapowiada też, że częścią zaplecza technicznego będzie się dzielił z innymi entuzjastami tworzenia gier.
Nie wiadomo jednak, czy projekt kiedykolwiek zostanie ukończony jako publicznie dostępna gra. Wiąże się to z wyzwaniami prawnymi dotyczącymi wykorzystania własności intelektualnej Blizzarda. Mimo to, sama prezentacja pokazuje ogromny potencjał i kreatywność społeczności modderskiej, która wciąż znajduje nowe sposoby na ożywianie ukochanych klasyków.
Podsumowanie
Projekt pierwszosobowego Diablo 2 w Unreal Engine 5 to interesujące studium przypadku, jak wyobraźnia fanów może przetworzyć kultowy tytuł. Choć wizualnie przypomina atmosferę Skyrima, jego fundamentem pozostaje esencja rozgrywki znanej z dzieła Blizzarda. To ciekawy kontrast dla oficjalnego, bardziej zachowawczego Diablo 2: Resurrected. Niezależnie od finalnego losu tej inicjatywy, doskonale ilustruje ona inspirację, jaką starzejące się gry wciąż potrafią wywoływać u nowych pokoleń twórców.


Dodaj komentarz