Chronicles: Medieval rzuca wyzwanie Mount & Blade i Kingdom Come. Premiera we wczesnym dostępie w 2026 roku

Chronicles: Medieval rzuca wyzwanie Mount & Blade i Kingdom Come. Premiera we wczesnym dostępie w 2026 roku

Duńskie studio Raw Power Games ogłosiło, że ich debiutancki projekt Chronicles: Medieval zadebiutuje w programie wczesnego dostępu na Steamie w 2026 roku. Gra to sandboksowe RPG osadzone w Europie XIV–XV wieku, które od momentu zapowiedzi porównywane jest do Mount & Blade oraz Kingdom Come: Deliverance. Głównym atutem produkcji mają być widowiskowe bitwy na niespotykaną dotąd skalę. Andrzej Zawadzki, były deweloper CD Projekt RED, kieruje projektem, co zwiększa oczekiwania.

Co wiemy o Chronicles: Medieval

  • Raw Power Games – duńskie studio z ponad 100 pracownikami, założone w 2022 roku
  • Unreal Engine 5 i silnik Asgard – autorska technologia napędza rozgrywkę dwuwarstwową
  • Premiera w 2026 – tylko PC, wczesny dostęp na Steamie
  • Andrzej Zawadzki – były członek CD Projekt RED kieruje zespołem deweloperskim
  • Minimalny polski interfejs – potwierdzony na karcie Steam, co ucieszy rodzimych graczy

Dwuwarstwowa rozgrywka i realizm historyczny

Gra łączy strategiczną mapę świata z perspektywy lotu ptaka z trzecioosobową akcją w zamkach, miastach i na polach bitew. To rozwiązanie przypomina Mount & Blade, ale Raw Power Games podkreśla kluczową różnicę. Chronicles: Medieval ma być bardziej osobiste i skupione na losach konkretnej postaci, a nie na globalnym zarządzaniu królestwem.

Gracz zaczyna na samym dnie, jako nikt, kto stopniowo pnie się po drabinie społecznej. W finale może stanąć na czele armii w lśniącej zbroi i poprowadzić setki wojowników do boju. System walki opracowano we współpracy z ekspertami historycznego fechtunku. W grze nie będzie magii ani elementów fantasy – twórcy stawiają na maksymalny realizm.

Mapa obejmie tereny Francji, germańskich ziem i fragmenty Polski, co stwarza naturalne pole do konfliktów inspirowanych autentycznymi wydarzeniami schyłku średniowiecza.

Czego jeszcze możemy się spodziewać

Czego jeszcze możemy się spodziewać

Raw Power Games zapowiada wsparcie dla modowania i tryb kooperacji. Kooperacja trafi do gry etapami – najpierw w bitwach, później w kampanii fabularnej. To odpowiedź na oczekiwania społeczności, która od lat domaga się możliwości wspólnego przemierzania średniowiecznego świata.

Studio nie ukrywa, że ich ambicją jest stworzenie nowej generacji Mount & Blade. Technologia idzie naprzód, więc widowiskowość starć ma przebić wszystko, co widzieliśmy dotąd w tym gatunku. Fragmenty rozgrywki pokazane dotychczas robią wrażenie – gęste formacje piechoty, szarże kawalerii i dynamiczne oblężenia wyglądają bardziej spektakularnie niż u konkurencji.

Alternatywy na horyzoncie

Alternatywy na horyzoncie

Chronicles: Medieval nie jest jedyną grą celującą w fanów realistycznego średniowiecza. Warto wspomnieć o Kinstrife – mniejszej produkcji od byłych modderów Mount & Blade, która właśnie znalazła wydawcę w osobie Hooded Horse. Gra przenosi akcję do XIII-wiecznych Niemiec i stawia na fizyczny, odczuwalny system walki oraz pełną swobodę działania.

Jest też polski akcent – Kingdom of Poland: 1410 tworzony przez 16-letniego dewelopera, który chce oddać realia bitwy pod Grunwaldem w stylu Kingdom Come. Kanadyjskie Fortune Favours the Bold celuje w hiperrealizm ubiorów i starć z końcówki Wojny Stuletniej. Na horyzoncie pojawia się także Legacy of Valor – strategia ekonomiczna z rozbudową zamku, całkowicie pozbawiona fantasy.

Podsumowanie

Chronicles: Medieval zapowiada się jako poważny konkurent dla Mount & Blade i Kingdom Come: Deliverance. Duże studio, doświadczony zespół i nowoczesna technologia to solidne fundamenty. Premiera we wczesnym dostępie w 2026 roku oznacza, że gracze muszą uzbroić się w cierpliwość. Jeśli Raw Power Games zrealizuje choć część obietnic, średniowieczny sandbox może zyskać nowego lidera.


Źródła

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *