Kategoria: Aktualności

  • PlayStation nie zbuduje launcherów na PC, ale szykuje streamingową ofensywę – nowe doniesienia

    PlayStation nie zbuduje launcherów na PC, ale szykuje streamingową ofensywę – nowe doniesienia

    Sony nie planuje stworzenia dedykowanego launchera PlayStation na komputery osobiste, co wynika z informacji od wiarygodnych insiderów branżowych, którzy zdementowali krążące w sieci plotki. Ta decyzja eliminuje możliwość bezpośredniej rywalizacji z aplikacją Xbox na PC, ale jednocześnie otwiera nowe możliwości dla gier Sony poza konsolami.

    Kluczowe fakty z zamieszania wokół aplikacji PlayStation na PC

    • Sony nie stworzy dedykowanego launchera gier na komputery – plotka okazała się nieprawdziwa.
    • PlayStation Plus może w przyszłości rozszerzyć swoją ofertę, ale nie ma oficjalnego potwierdzenia transformacji w usługę streamingową z dostępem do filmów i muzyki.
    • Duże gry single-player nadal trafiają na PC w formie tradycyjnych portów – Sony kontynuuje tę strategię.
    • Produkcje wieloosobowe, takie jak Marathon, również będą wydawane na komputery w zwykły sposób.
    • Gry trafiają do abonamentu w różnym czasie po premierze – Sony chroni sprzedaż na PlayStation.

    Launcher, którego nie będzie – skąd całe zamieszanie?

    Plotki o rzekomej aplikacji PlayStation na PC narastały od dłuższego czasu. Część graczy myliła istniejące narzędzia – PS Remote Play i aplikację PlayStation Plus do streamingu – z pełnoprawnym programem uruchamiającym gry, podobnym do tego, co oferuje Xbox. Aplikacja mobilna PlayStation App dostępna na Androidzie i iOS pozwala zarządzać kontem, czatować i przeglądać sklep, ale Sony wielokrotnie potwierdzało, że nie ma planów przenoszenia jej na komputery.

    Do zamieszania przyczyniły się również próby uruchamiania aplikacji mobilnej przez emulatory Androida, takie jak BlueStacks. To rozwiązanie jest technicznie możliwe, ale nieoficjalne i często ma problemy z wydajnością. Insiderzy jednak jasno stwierdzili, że Sony nie buduje żadnego launchera na PC, a plotka nie miała potwierdzenia w wiarygodnych źródłach.

    Nowy kierunek – PlayStation Plus jako centrum wszystkiego?

    Zamiast konkurować z Xboxem na polu aplikacji desktopowych, Sony rozwija swoją strategię na PC, łącząc porty gier z ofertą streamingową. PlayStation Plus może ewoluować, ale na razie nie ma oficjalnych planów przekształcenia go w kompleksową usługę subskrypcyjną łączącą gry, filmy, seriale, anime i muzykę. Sony kontynuuje wydawanie swoich hitów single-player na Steam i Epic Games Store, a jednocześnie oferuje streaming przez chmurę jako opcję uzupełniającą.

    Scenariusze dostępu do gier single-player na PC są różne. Można kupić grę na konsoli i streamować ją przez Remote Play, gdzie własny sprzęt działa jako serwer. Można również korzystać ze strumieniowania bezpośrednio z serwerów Sony, co wiąże się z droższym abonamentem. Trzecia opcja to zakup portu na PC, który często pojawia się po pewnym czasie od premiery konsolowej.

    Co to oznacza dla graczy pecetowych?

    Co to oznacza dla graczy pecetowych?

    Strategia Sony dotycząca gier single-player na PC nie zakłada rezygnacji z portów. Tytuły takie jak Ghost of Tsushima czy Saros prawdopodobnie również trafią na komputery, wzorem wcześniejszych hitów jak God of War czy Spider-Man. Produkcje wieloosobowe, takie jak nadchodzący Marathon od Bungie, także będą dostępne na PC w tradycyjnej formie. To pragmatyczne podejście: Sony utrzymuje obecność na rynku pecetowym, jednocześnie chroniąc sprzedaż konsol i własnego ekosystemu.

    W porównaniu z Microsoftem, który od lat integruje Xboxa z Windows, strategia Sony jest inna, ale nie rezygnuje z portów. Japoński gigant łączy model sprzedaży gier na PC z opcjami subskrypcyjnymi i streamingowymi. To nie tyle walka o rynek pecetowy, co budowanie alternatywnego ekosystemu, w którym konsola pozostaje ważnym elementem, a PC i urządzenia mobilne są dodatkowymi platformami.

    Podsumowanie – czy Sony odpuszcza PC?

    Sony nie rezygnuje z komputerów. Kontynuacja portów wielkich hitów single-player i rozwój oferty streamingowej pokazują, że firma chce konkurować na rynku PC na własnych zasadach. Zamiast budować zamknięty obieg treści wyłącznie w chmurze, Sony stawia na hybrydowe podejście – abonament, streaming i tradycyjne porty współistnieją. Dla graczy oznacza to więcej opcji dostępu do gier, ale także konieczność wyboru między subskrypcją a zakupem, w zależności od preferencji.


    Źródła

  • Ghost Master odrodził się po 23 latach — polskie studio wskrzesza kultową strategię o armii duchów

    Ghost Master odrodził się po 23 latach — polskie studio wskrzesza kultową strategię o armii duchów

    Po ponad dwóch dekadach nieobecności Ghost Master powraca w pełnoprawnym remake’u zatytułowanym Ghost Master. Gra zadebiutowała 14 sierpnia w trybie wczesnego dostępu na Steamie, a za jej odświeżenie odpowiada katowickie studio Mechano Story, które wcześniej pracowało nad Chernobylite i ostatnim Painkillerem. Tytuł jest dostępny na PC, PlayStation 5, Xbox Series X/S oraz Nintendo Switch 2.

    Co warto wiedzieć o Ghost Master

    • Ghost Master to pełny remake z nowym silnikiem, a nie zwykły remaster.
    • Gra jest dostępna w języku polskim na platformie Steam, z oficjalnym centrum aktualizacji.
    • Premiera w trybie wczesnego dostępu rozpoczęła się 14 sierpnia, a pierwsze recenzje na Steamie osiągają 87% pozytywnych ocen.
    • Gracz ponownie odwiedza miasteczko Gravenville, aby jako Mistrz Duchów kierować armią zjaw i straszyć mieszkańców.
    • Za projektem stoi polskie studio Mechano Story z Katowic, a oryginał z 2003 roku stworzyło studio Sick Puppies.

    Powrót, na który czekali fani strategii sprzed lat

    Oryginalny Ghost Master ukazał się w 2003 roku na pecetach, a rok później na PlayStation 2 i pierwszym Xboksie. Gra studia Sick Puppies zebrała przyzwoite recenzje — GameSpot uznał ją za najlepszą grę komputerową sierpnia 2003, a X-Play nominował do tytułu najlepszej strategii roku. Mimo to sprzedaż nie spełniła oczekiwań wydawcy, Empire Interactive. Epilog kończył się obiecującym „Ciąg dalszy nastąpi”, ale sequel nigdy nie powstał. Sick Puppies zamknęło działalność niespełna rok po premierze, a marka przepadła na długie lata.

    Teraz, po 23 latach, Ghost Master przywraca tę specyficzną mieszankę strategii czasu rzeczywistego i czarnego humoru. Mechano Story nie zdecydowało się na prosty lifting tekstur — to kompletnie przebudowana produkcja. Nowy silnik gry pozwala na płynniejsze animacje duchów, bardziej szczegółowe lokacje i rozbudowany interfejs, który ułatwia zarządzanie coraz liczniejszą gromadą zjaw.

    Na czym polega fenomen Ghost Master

    Na czym polega fenomen Ghost Master
    Źródło: images.gram.pl

    W czasach premiery oryginału gry o duchach zwykle stawiały gracza po stronie łowców — tutaj role zostały odwrócone. Gracz wciela się w tytułowego Mistrza Duchów, który dowodzi armią niespokojnych dusz. Celem nie jest walka z upiorami, lecz efektywne wykorzystanie ich zdolności do straszenia żywych.

    Każdy duch ma własny zestaw mocy: niektóre wywołują poltergeisty, inne manipulują przedmiotami, a jeszcze inne oddziałują na psychikę ofiar. Kluczem do sukcesu jest rozpoznanie lęków poszczególnych postaci — ktoś panicznie boi się pająków, inny wzdryga się na widok krwi. Dobranie odpowiedniego ducha do odpowiedniej osoby pozwala maksymalnie podnieść poziom strachu i wypędzić mieszkańców z nawiedzanego budynku. Ta warstwa taktyczna wyróżniała Ghost Master na tle innych strategii i sprawiła, że zapisał się w pamięci graczy z przełomu lat 90. i 2000.

    Co zmienia remake

    Ghost Master zachowuje ducha oryginału, ale wprowadza szereg usprawnień. Przede wszystkim nowa oprawa graficzna — lokacje Gravenville są teraz bardziej szczegółowe, a same duchy mają wyraźniejsze efekty wizualne. Poprawiono też sterowanie, które w pierwowzorze bywało nieintuicyjne.

    Co istotne dla polskich graczy, gra oferuje pełną polską wersję językową. Steamowe centrum aktualizacji regularnie informuje o postępach w rozwoju wczesnego dostępu. Deweloperzy aktywnie reagują na uwagi społeczności, co widać po dyskusjach na oficjalnym subreddicie gry. Choć tytuł znajduje się w Early Access, pierwsze oceny wskazują, że Mechano Story poradziło sobie z wyzwaniem.

    Strategia z humorem, która ciągle ma pazur

    Ghost Master udowadnia, że nawet po ponad dwóch dekadach pomysł na zarządzanie bandą duchów może być świeży i wciągający. Polskie studio nie tylko odtworzyło kultową mechanikę, ale też dostosowało ją do współczesnych standardów. Dla weteranów oryginału to sentymentalna podróż do Gravenville, a dla nowych graczy — okazja do odkrycia jednej z bardziej pomysłowych strategii w historii gier komputerowych. Premiera na pięciu platformach sprawia, że armia duchów ma szansę dotrzeć do znacznie większej widowni niż w 2003 roku.


    Źródła

  • Exodus z nowym gameplayem. Następca Mass Effect od weteranów BioWare zachwyca rozmachem

    Exodus z nowym gameplayem. Następca Mass Effect od weteranów BioWare zachwyca rozmachem

    Studio Archetype Entertainment zaprezentowało wczoraj nowy zwiastun rozgrywki z Exodus – nadchodzącego RPG akcji osadzonego w science fiction. Materiał trwa niespełna dwie minuty i zawiera elementy, na które czekali fani kosmicznych przygód.

    Co wiemy po nowym zwiastunie

    • Twórcy – za grę odpowiadają weterani BioWare, w tym James Ohlen, Chad Robertson oraz Drew Karpyshyn.
    • Gameplay – trailer ukazuje dynamiczną strzelaninę, eksplorację z użyciem linki z hakiem oraz interakcje z drużyną.
    • Stan produkcji – deweloperzy zaznaczają, że pokazany materiał nie jest jeszcze ostateczną wersją gry.
    • Platformy – Exodus będzie dostępny na PC, PlayStation 5 oraz Xbox Series X/S.
    • Premiera – gra ma się ukazać na początku 2027 roku, dokładna data nie została jeszcze ujawniona.

    Strzelanina, eksploracja i tajemnicza świątynia

    Nowy trailer zaczyna się od intensywnej wymiany ognia. Bohater, w którego wcielą się gracze, prowadzi walkę w płynny sposób. Archetype Entertainment stawia na widowiskowość, ale również na taktyczny wymiar starć. W tle pojawia się drużyna, co przypomina najlepsze momenty z trylogii Exodus.

    Po emocjonującym otwarciu następuje chwila wytchnienia. Twórcy prezentują mechanikę poruszania się, w której postać korzysta z narzędzia przypominającego linkę z hakiem. To sugeruje, że eksploracja w Exodus będzie bardziej wertykalna niż w klasycznych RPG science fiction. Materiał kończy się sceną, w której bohater wkracza do świeżo odkrytej świątyni, monumentalnej i powiązanej z mitologią świata gry.

    DNA BioWare w każdym kadrze

    DNA BioWare w każdym kadrze

    Exodus wzbudza emocje ze względu na ludzi stojących za projektem. James Ohlen, Chad Robertson i Drew Karpyshyn to znane nazwiska wśród fanów Exodus oraz Star Wars: Knights of the Old Republic. Karpyshyn odpowiadał za scenariusze, które zdefiniowały gatunek space opery w grach wideo. Dlatego każdy nowy materiał z Exodus jest analizowany szczegółowo.

    Fani w komentarzach pod trailerem są zgodni – gra wygląda coraz lepiej. Deweloperzy przyznają, że to wciąż prace w toku, ale klimat i jakość prezentowanych fragmentów rozgrywki robią wrażenie. To nie jest kolejny RPG akcji w kosmosie. To produkcja, która ma szansę wypełnić lukę po zakończeniu oryginalnej trylogii Sheparda.

    Długa droga do premiery

    Długa droga do premiery

    Data premiery – początek 2027 roku – może rozczarować tych, którzy liczyli na szybsze spotkanie z Exodus. Jednak taki harmonogram daje Archetype Entertainment czas na dopracowanie każdego elementu. Gra powstaje jednocześnie na trzy platformy – PC, PlayStation 5 oraz Xbox Series X/S – co w obecnych warunkach technicznych jest dużym wyzwaniem.

    Otwartym pytaniem pozostaje dostępność w abonamentach. Gracze spekulują, czy Exodus mógłby trafić do Game Pass lub PlayStation Plus. To sprawiłoby, że gra znalazłaby się na radarze milionów subskrybentów. Na takie ogłoszenia jest jednak jeszcze za wcześnie.

    Czy Exodus zostanie nowym królem kosmicznych RPG?

    Nowy gameplay rozwiewa część wątpliwości i jednocześnie podsyca apetyt. Widać inspiracje, ale Exodus nie wygląda na zwykły klon. Ma własny charakter – mroczniejszy, bardziej tajemniczy, z naciskiem na odkrywanie zapomnianych cywilizacji.

    Dwa lata oczekiwania to sporo czasu, ale jeśli Archetype Entertainment dostarczy jakość zapowiadaną w trailerze, Exodus może stać się jedną z najważniejszych gier 2027 roku. Weterani BioWare zdają się wiedzieć, co robią.


    Źródła

  • Gra Highguard umarła, ale Sony każe oddać pieniądze. Gracze PS5 dostają zwroty

    Gra Highguard umarła, ale Sony każe oddać pieniądze. Gracze PS5 dostają zwroty

    Zamknięty 12 marca sieciowy shooter Highguard odżył w niespodziewany sposób – właściciele PlayStation 5 zaczęli otrzymywać zwroty za wszystkie mikropłatności dokonane w grze. Komunikaty przychodzą bezpośrednio od Sony, co sugeruje, że japoński gigant wymusił na studiu Wildlight Entertainment zwrot pieniędzy za tytuł, który działał zaledwie 45 dni.

    Kluczowe fakty

    • Highguard został trwale wyłączony 12 marca po niespełna dwóch miesiącach od premiery.
    • Gracze PS5 otrzymują pełne zwroty środków za zakupy w grze, w tym za przepustkę sezonową.
    • Sony najprawdopodobniej zażądało od studia zwrotów, ponieważ informacje o przelewach pochodzą z poziomu platformy, a nie od twórców.
    • Studio Wildlight Entertainment zwolniło większość pracowników, usunęło profil na LinkedIn i zamknęło swoją stronę internetową.

    Highguard – żywot krótszy niż Highguard?

    Highguard wystartował 22 stycznia jako darmowa gra z elementami rajdów i PvP. Twórcy z Wildlight Entertainment – studio założone przez byłych deweloperów Titanfalla i Apex Legends – obiecywali dynamiczną strzelankę w klimatach rewolwerowców. Rzeczywistość szybko zweryfikowała te plany. Gra zebrała negatywne recenzje, a na YouTube pojawiły się materiały krytykujące ją jako „najgorszą grę 2026 roku”. Społeczność zareagowała chłodno, a premierowy zwiastun obejrzało zaledwie kilka tysięcy osób.

    Serwery wyłączono już 12 marca. To oznacza, że „okno życia” Highguarda trwało dokładnie 45 dni – dłużej niż niesławne Highguard (zgaszone po dwóch tygodniach), ale wciąż wystarczająco krótko, by wpisać się na listę największych wpadek branży. Co ciekawe, na kilka dni przed zamknięciem deweloperzy wypuścili dużą aktualizację, starając się umilić garstce graczy ostatnie chwile. Niestety, w ostatni dzień działania serwerów prawie nikt się nie pojawił, by się pożegnać.

    Niespodziewane zwroty na PS5 – ręka Sony?

    Niespodziewane zwroty na PS5 – ręka Sony?
    Źródło: images.gram.pl

    Wydawało się, że po 12 marca temat umiera raz na zawsze. Tymczasem od kilku dni posiadacze PS5 raportują zwroty pieniędzy za wszystko, co kupili w grze – od skórki po battle pass. Wiadomości z potwierdzeniem przelewów podpisane są przez Sony, a nie przez Wildlight. To mocna przesłanka, że to właśnie właściciel platformy wymusił na studiu oddanie środków, prawdopodobnie w obawie o dalsze konsekwencje wizerunkowe.

    Gracze na Xbox Series X/S i PC jak dotąd nie otrzymali zwrotów. Jeśli refundacje obejmą wszystkie platformy, oznacza to, że przez całe swoje życie Highguard nie zarobił praktycznie nic – każdy wydany dolar wrócił do gracza. Wiele wskazuje na to, że Sony działało szybko, wykorzystując zapisy regulaminowe dotyczące wyłączeń gier-usług.

    Co ze studiem? Ostatnie podrygi Wildlight

    Krótko po premierze Highguarda w Wildlight Entertainment doszło do poważnych zwolnień. Z oryginalnego zespołu została tylko garstka ludzi, którzy próbowali jeszcze ratować tytuł. Dziś profil studia na LinkedIn jest usunięty, a oficjalna strona nie działa. Możliwe, że po spektakularnej porażce i konieczności zwrotów firma całkowicie zakończy działalność.

    Nie wiadomo, czy Sony pokryje zwroty z własnej kieszeni, czy wyegzekwuje je od twórców. Jedno jest pewne – Highguard, już martwy, nie przestaje zaskakiwać. Tym razem są to zaskoczenia na plus dla garstki graczy, którzy dostaną z powrotem swoje pieniądze.


    Źródła

  • Marathon z nowym trybem dla duetów. Już nie będziecie potrzebowali dwóch kolegów

    Marathon z nowym trybem dla duetów. Już nie będziecie potrzebowali dwóch kolegów

    Bungie, zaledwie kilkanaście dni po premierze swojego nowego extraction shootera, ogłasza pierwszy duży eksperyment – tymczasowy tryb dla dwuosobowych zespołów. Od 18 marca 2026 roku o godzinie 18:00 czasu polskiego fani Marathonu będą mogli grać w parach, zamiast w standardowych trzyosobowych drużynach. To odpowiedź na jeden z najczęściej zgłaszanych przez graczy problemów: nie każdy ma dwóch towarzyszy gotowych do regularnych wypadów po łupy. Deweloperzy przyznają, że test będzie krótki, ale jego wyniki mogą wpłynąć na przyszłość rozgrywki. Przyjrzyjmy się szczegółom i planom na przyszłość.

    Kluczowe informacje:

    • Tryb dla duetów startuje 18 marca o 18:00 i potrwa około dwóch tygodni jako tymczasowy eksperyment.
    • Mapa Perimeter będzie jedyną dostępną areną – to celowe ograniczenie, które ma na celu zebranie czystych danych.
    • Bungie nie wyklucza, że po analizie tryb może stać się stałym elementem gry.
    • Eksperymentalny charakter oznacza, że niektóre mechaniki mogą być niedopracowane – zespół uczy się na bieżąco.
    • Marathon zadebiutował 5 marca 2026 roku na PC, PlayStation 5 i Xbox Series X/S, przyciągając na Steamie nawet 88 tys. graczy jednocześnie.

    Dlaczego Bungie testuje akurat teraz?

    Decyzja o wprowadzeniu duetów jest częścią szerszej filozofii iteracyjnego rozwoju gry. Marathon od premiery cieszy się dużym zainteresowaniem – sprzedaż wyniosła około 4,1 mln egzemplarzy – ale pojawiły się głosy, że wymóg trzyosobowych oddziałów ogranicza część potencjalnych graczy. W grach tego typu elastyczność składu drużyny jest kluczowa dla utrzymania graczy, zwłaszcza tych, którzy grają nieregularnie lub preferują mniejsze grupy.

    Joe Ziegler, reżyser gry, zaznacza, że to dopiero pierwszy krok. „To mało prawdopodobne, by był to ostatni eksperyment, jaki przeprowadzamy” – powiedział, dodając, że zespół chce zrozumieć, jak zmiana liczebności wpływa na dynamikę walki, balans broni i tempo meczów. Mapa Perimeter, jako kontrolowane środowisko, pozwoli na uzyskanie czystych danych bez dodatkowych zmiennych. Deweloperzy uczą się na bieżąco, a wszelkie niedoróbki są świadomym ryzykiem – kluczowe jest zdobycie informacji zwrotnej od społeczności, zanim zainwestują w ten tryb więcej zasobów.

    Jak będzie wyglądała gra w duecie?

    Tymczasowy tryb dla duetów zachowuje podstawowe elementy rozgrywki znane z Marathonu – ekstrakcję, walkę z przeciwnikami sterowanymi przez SI i innymi graczami, zbieranie łupów – ale zmienia układ sił. Para graczy będzie musiała bardziej polegać na komunikacji i elastyczności taktycznej, ponieważ brak trzeciego członka oznacza mniej wsparcia i mniejszą siłę ognia w starciach z pełnymi trzyosobowymi zespołami (o ile tryb nie będzie odseparowaną kolejką – tego Bungie jeszcze nie sprecyzowało).

    Dostępny wyłącznie na mapie Perimeter tryb będzie laboratorium: deweloperzy sprawdzą, czy dwie osoby są w stanie skutecznie rywalizować, jak zmienia się rozkład łupów i czy konieczne będą osobne poprawki balansu. Jeśli dane wykażą, że duety nie wpływają negatywnie na ekonomię gry ani na doświadczenia graczy, istnieje szansa, że ten tryb zostanie wprowadzony na stałe.


    Źródła

  • Ubisoft robi wiosenne porządki. Ceny gier niższe nawet o 92% – sprawdź najlepsze okazje

    Ubisoft robi wiosenne porządki. Ceny gier niższe nawet o 92% – sprawdź najlepsze okazje

    Francuski gigant gamingowy uruchomił w swoim oficjalnym sklepie wiosenną wyprzedaż, która przyciąga uwagę wielu graczy. W Ubisoft Store ceny niektórych gier i dodatków spadły nawet o 92%. Dodatkowo, używając kodu rabatowego EXTRA20, można obniżyć wiele ofert o kolejne 20%. Promocja trwa do 9 kwietnia 2026 roku do godziny 12:00, co stanowi dobrą okazję, aby wzbogacić swoją bibliotekę o tytuły z serii Assassin’s Creed, Far Cry, The Division czy Prince of Persia. Wiele z przecenionych gier, takich jak The Rogue Prince of Persia czy Rayman: Edycja 30th Anniversary, jest dostępnych w historycznie najniższych cenach.

    Kluczowe fakty wyprzedaży:

    • Ubisoft Store zorganizował wiosenną wyprzedaż z rabatami sięgającymi nawet 92%.
    • Kod EXTRA20 umożliwia dodatkowe 20% zniżki na wybrane tytuły.
    • The Rogue Prince of Persia i Rayman: Edycja 30th Anniversary osiągnęły historycznie najniższe ceny.
    • Promocja kończy się 9 kwietnia 2026 roku o godzinie 12:00.
    • Najtańsze gry to Tom Clancy’s The Division – Definitive Edition za 15,99 zł i Assassin’s Creed Brotherhood za 11,98 zł.

    Wiosenna wyprzedaż w Ubisoft Store – szczegóły akcji

    Ubisoft regularnie organizuje duże wyprzedaże w swoim cyfrowym sklepie, a obecna edycja wyróżnia się znacznymi obniżkami. Tym razem francuski wydawca wprowadził agresywne cięcia cenowe w niemal całym swoim katalogu – od klasyków po nowsze hity. Wyprzedaż obejmuje zarówno podstawowe wersje gier, jak i edycje rozszerzone oraz dodatki, co jest rzadkością w tak szerokim zakresie.

    Aby maksymalnie wykorzystać oszczędności, warto skorzystać z kodu EXTRA20, który po wpisaniu w koszyku odejmuje dodatkowe 20% od już obniżonych cen. Przykładowo, Tom Clancy’s The Division – Definitive Edition można nabyć za 15,99 zł, co stanowi 92% mniej niż standardowa cena katalogowa. To jedna z największych przecen, jakie kiedykolwiek miały miejsce w oficjalnym sklepie Ubisoftu.

    Najciekawsze oferty i rekordowe obniżki

    Wśród setek przecenionych tytułów kilka szczególnie wyróżnia się. Far Cry 6, jedna z nowszych odsłon popularnego cyklu, kosztuje teraz 49,98 zł, co oznacza 80% zniżki. To dobra okazja, aby zanurzyć się w fabule Yary i walce z reżimem Antóna Castillo. Z kolei Assassin’s Creed Brotherhood, uznawana za jedną z najlepszych części serii, jest dostępna za 11,98 zł (również -80%). Fani skradania w renesansowym Rzymie powinni zwrócić uwagę na tę ofertę.

    Na liście pojawiła się także The Rogue Prince of Persia, gra, która w momencie premiery w 2024 roku zdobyła pozytywne recenzje za dynamiczną rozgrywkę. Teraz kosztuje 38,37 zł (-67%) i jest to jej najniższa cena w historii. Podobnie Rayman: Edycja 30th Anniversary, zestaw remasterów klasycznych platformówek, sprzedawany jest za 63,92 zł (-20%), co również stanowi historyczne minimum.

    W ofercie znalazły się także nowsze tytuły, takie jak Avatar: Frontiers of Pandora – Edycja z popiołów, której cena spadła do 95,94 zł (-40%), oraz Beyond Good & Evil – Edycja 20th Anniversary za 38,35 zł (-52%). Każda z tych gier zapewnia solidną porcję rozrywki.


    Źródła

  • Agent 47 na emeryturze: IO Interactive odkłada Hitmana 4 na półkę, a serialowa adaptacja definitywnie skasowana

    Agent 47 na emeryturze: IO Interactive odkłada Hitmana 4 na półkę, a serialowa adaptacja definitywnie skasowana

    Fani Agenta 47 otrzymali dwie niepokojące wiadomości. Najpierw IO Interactive ogłosiło, że nie pracuje nad nową odsłoną serii Hitman 4, a następnie anulowano serial, który od lat był w produkcji dla platformy Hulu. Choć studio zapewnia, że marka nie zniknie, a łysy zabójca powróci w przyszłości, dla wielu graczy te informacje oznaczają koniec nadziei na szybki powrót do świata skradania się i eliminacji.

    • Hitman 4 nie jest obecnie w planach – IO Interactive daje Agentowi 47 „zasłużony odpoczynek”
    • World of Assassination będzie nadal rozwijane, ale bez nowej pełnoprawnej części
    • Serial Hitman 4 od Hulu i Fox 21 został oficjalnie anulowany po 9 latach prac przygotowawczych
    • Derek Kolstad, twórca Johna Wicka, potwierdził, że projekt jest „martwy”, a on sam jest rozczarowany

    Hitman 4 odłożony na bliżej nieokreśloną przyszłość

    W wywiadzie dla IGN Unfiltered Hakan Abrak, CEO IO Interactive, jasno stwierdził, że Agent 47 przechodzi na przymusową emeryturę. – Nasz łysy zabójca zasługuje na odpoczynek – powiedział Abrak, odnosząc się do trzech gier, które studio wspierało w ramach nowoczesnego World of Assassination. Trylogia z lat 2016–2021 była dużym przedsięwzięciem, a zespół potrzebuje świeżych pomysłów. Dlatego na razie nie planuje się Hitmana 4.

    Nie oznacza to jednak końca marki. Abrak podkreślił, że Hitman 4 to „bardzo ukochana franczyza” i „oczywiście będzie kontynuowana”. Nie wiadomo jednak, kiedy to nastąpi. Studio nie podało żadnych ram czasowych, a na oficjalną zapowiedź przyjdzie nam poczekać co najmniej kilka lat. Gracze, którzy liczyli na szybki powrót do skradania i przebieranek, muszą uzbroić się w cierpliwość – IO Interactive ma teraz inne projekty na głowie.

    Priorytetem pozostaje platforma World of Assassination, która łączy zawartość z Hitmana (2016), Hitmana 2 i Hitmana 3. Regularnie pojawiają się nowe cele, wyzwania i sezonowe aktywności. To wpisuje się w branżowy trend długoterminowego wsparcia pojedynczych produkcji zamiast corocznych sequeli. Jednak wiele osób zastanawia się, czy przerwa nie wpłynie negatywnie na zainteresowanie marką – zwłaszcza że konkurencja w gatunku skradanek rośnie.

    Serialowy Hitman 4 – koniec po dekadzie oczekiwania

    Dodatkowo, złe wieści napłynęły z Hollywood. Po dziewięciu latach od ogłoszenia planów, serial Hitman 4 zamawiany przez Hulu we współpracy z Fox 21 został oficjalnie anulowany. Projekt miał silne podstawy: scenarzystą i showrunnerem był Derek Kolstad, twórca Johna Wicka i filmów Nikt. Jego zaangażowanie wydawało się obiecujące dla adaptacji, która mogła wreszcie poprawić wizerunek filmów o Agencie 47.

    Kolstad, który promuje swój najnowszy film Normal na festiwalu South by Southwest, wyraził swoje rozczarowanie. – To trochę tak, jakby dostać sztyletem w pierś. Ten projekt jest już martwy. Uwielbiam ten świat, kocham tę grę i tę postać, ale nikt nie kupi scenariusza, dopóki nie powstanie film lub serial – powiedział. Jego słowa potwierdzają, że po dwóch średnio udanych filmach (Hitman z 2007 r. i Hitman: Agent 47 z 2015 r.) sytuacja nie wygląda obiecująco.


    Źródła

  • Sekiro powraca jako anime. From Software nie bierze w tym udziału

    Sekiro powraca jako anime. From Software nie bierze w tym udziału

    Do sieci trafił nowy zwiastun anime Sekiro: No Defeat, które zadebiutuje na platformie Crunchyroll jeszcze w tym roku. Produkcja osadzona w uniwersum popularnej gry Sekiro: Shadows Die Twice powstaje bez współpracy ze studiem Hidetaki Miyazakiego, a za projekt odpowiadają inne ekipy animacyjne.

    O czym musisz wiedzieć

    • Sekiro: No Defeat to ręcznie rysowane anime na podstawie gry Sekiro: Shadows Die Twice, którego premiera planowana jest na 2026 rok.
    • Anime powstaje w studiach Arch, Qzil.la i Studio Betta, a reżyserem został Kenichi Kutsuna, znany z pracy przy Naruto Shippuden.
    • Crunchyroll będzie wyłączną platformą streamingową dla tej produkcji.
    • From Software nie bierze udziału w produkcji anime — to adaptacja tworzona przez zewnętrzne studia.

    Co wiemy o fabule anime

    Sekiro: No Defeat przenosi widzów do Japonii w okresie Sengoku, dotkniętej wojną. W centrum wydarzeń znajduje się kraina Ashina, która została odzyskana przez Isshina Ashina w brutalnym puczu dwadzieścia lat temu. Obecnie pojawia się nowe zagrożenie: Ministerstwo Spraw Wewnętrznych.

    Genichiro, wnuk Isshina, pragnie chronić swoją ojczyznę i sięga po zakazane moce. Jego jedyną nadzieją jest porwany chłopiec, Boski Dziedzic, oraz jego milczący obrońca, shinobi znany jako Sekiro.

    Fabuła nawiązuje do wydarzeń z gry, a w serialu pojawią się znane postacie, takie jak Genichiro Ashina, Gyoubu Oniwa czy Zdeprawowana Mniszka. Protagonista, jednoręki wilk, ponownie stanie do walki.

    Anime zamiast kontynuacji gry

    Anime zamiast kontynuacji gry

    Fani liczyli na Sekiro 2, ale From Software nie ogłosiło żadnych planów dotyczących kontynuacji. Produkcja anime to pierwszy większy projekt osadzony w tym uniwersum od lat. Choć nie jest to gra, daje możliwość powrotu do brutalnego świata shinobi.

    Reżyser Kenichi Kutsuna zaznacza, że twórcy chcieli zachować otwartość interpretacyjną oryginału. Gra oferowała graczom dużą swobodę w podejmowaniu decyzji i eksploracji, a anime ma to oddać w formie audiowizualnej. Ręcznie rysowana animacja idealnie pasuje do mrocznego klimatu Sekiro.

    Czym było oryginalne Sekiro

    Sekiro: Shadows Die Twice zadebiutowało w 2019 roku i szybko zdobyło uznanie krytyków oraz graczy. To gra akcji z perspektywy trzeciej osoby, wyreżyserowana przez Hidetakę Miyazakiego.

    Akcja toczy się w późnym okresie Sengoku, a gracz wciela się w zhańbionego wojownika, który chroni młodego lorda z dziedziczną krwią. Produkcję wyróżniały pionowa eksploracja, system protez shinobi oraz nacisk na skradanie. Gra zdobyła tytuł Gry Roku podczas The Game Awards 2019.

    Choć Sekiro: No Defeat nie powstaje pod okiem From Software, fani uniwersum mogą być zadowoleni, ponieważ otrzymają coś nowego. Szkoda, że na razie tylko w formie serialu, a nie gry.


    Źródła

  • Fani The Elder Scrolls jednoczą się, by upamiętnić Camelworksa w TES VI

    Fani The Elder Scrolls jednoczą się, by upamiętnić Camelworksa w TES VI

    Społeczność gier Bethesdy pogrążyła się w żałobie po nagłej śmierci Mackenzie’ego Rowlesa, znanego milionom graczy jako Camelworks. Zmarł 15 marca 2026 roku, mając zaledwie 33 lata. Fani pragną, aby studio oddało mu hołd w swojej najbardziej wyczekiwanej produkcji – TES VI.

    Najważniejsze informacje

    • Camelworks – autor kultowych analiz lore – zmarł 15 marca 2026 roku w wieku 33 lat.
    • Petycja na Change.org wzywa Bethesdę do stworzenia w TES VI hołdu: od NPC po unikatowy przedmiot.
    • Bethesda ma tradycję upamiętniania fanów, jak w przypadku Shirley Curry czy Erika the Slayera ze Skyrima.
    • Społeczność podkreśla, że Camelworks przez ponad dekadę promował gry studia, tworząc zaangażowaną grupę odbiorców.
    • Cel akcji – aby jego wkład został na zawsze zapisany w świecie Tamriel.

    Kim był Camelworks i dlaczego jego odejście tak poruszyło graczy?

    Mackenzie Rowles prowadził kanał Camelworks od lutego 2014 roku. Specjalizował się w szczegółowych przewodnikach po uniwersum The Elder Scrolls, Fallouta i Starfield. Jego seria „Curated Curiosities” odkrywała ukryte sekrety, które umykały nawet zapalonym graczom przez lata. Camelworks był znany z tego, że „wychował miliony Skybabies” – żartobliwego określenia nowicjuszy w świecie Skyrima.

    Jego materiały osiągały miliony wyświetleń, stając się cyfrową encyklopedią dla każdego, kto chciał poznać historię Tamriel głębiej. Kiedy dotarła wiadomość o jego śmierci, fani natychmiast postanowili poprosić Bethesdę o gest, który pozwoli Camelworksowi żyć dalej w grze.

    Czego konkretnie domaga się petycja?

    Czego konkretnie domaga się petycja?

    Zaledwie kilka godzin po informacji o śmierci Rowlesa na platformie Change.org pojawił się apel do studia. Autorzy petycji nie narzucają jednej formy – ważny jest sam akt pamięci. Proponują m.in. postać niezależną (NPC), unikalną broń, księgę z lore lub niewielką kapliczkę poświęconą pamięci Camelworksa.

    W ciągu doby petycję podpisały setki osób, a liczba ta stale rośnie. Fani wierzą, że wirtualny świat TES VI jest na tyle pojemny, by zmieścić taki dyskretny hołd, który poruszy każdego, kto go znajdzie.

    Precedensy, które dają nadzieję

    Precedensy, które dają nadzieję

    Bethesda nie pierwszy raz mierzy się z podobną sytuacją. Kilka lat temu społeczność wywalczyła, by w TES VI pojawiła się Shirley Curry, znana jako „Skyrim Grandma”. Starsza pani, uwielbiana za swoje streamy, została oficjalnie zeskanowana i w przyszłości wystąpi jako NPC.

    Jeszcze bardziej przejmujący jest przypadek Erika the Slayera ze Skyrima. Ta postać to wspomnienie Erika Westa – fana, który przegrał walkę z rakiem przed premierą gry. Twórcy uwiecznili go jako towarzysza, oddając hołd jego miłości do gier Bethesdy.

    Oba przykłady pokazują, że studio potrafi słuchać i robi to z klasą. Dlatego prośba o upamiętnienie Camelworksa nie jest naiwnym pomysłem – wpisuje się w tę samą historię.

    Czy Todd Howard ponownie ugnie się pod prośbą fanów?

    TES VI wciąż jest na wczesnym etapie produkcji, a konkretów o grze jest niewiele. Jednak im głośniej będzie o petycji, tym większa szansa, że deweloperzy wezmą ją pod uwagę. Camelworks przez lata był jednym z najwierniejszych ambasadorów tytułów Bethesdy – tworzył treści, które przyciągały nowych graczy i pogłębiały ich zaangażowanie.

    Niezależnie od oficjalnej decyzji, akcja fanów już teraz pokazuje, jak silnie gry łączą ludzi. Camelworks żyje w archiwum swoich filmów, a być może już niedługo także na piaskach Hammerfell lub w skalistych dolinach High Rock.


    Źródła

  • Test Drive Unlimited: Solar Crown dostanie szósty sezon z nowymi autami i misjami detektywistycznymi

    Test Drive Unlimited: Solar Crown dostanie szósty sezon z nowymi autami i misjami detektywistycznymi

    KT Racing oficjalnie ogłosiło, że szósty sezon Test Drive Unlimited: Solar Crown zadebiutuje 25 marca 2026 roku na PC, PlayStation 5 i Xbox Series X/S. W tej aktualizacji gracze zobaczą sześć nowych samochodów, a w połowie sezonu dołączy zmodyfikowany Dodge Viper SRT Coupe. Dodatkowo, twórcy przywracają misje detektywistyczne, które były obecne w poprzednich odsłonach gry.

    Kluczowe fakty o sezonie 6 w Test Drive Unlimited: Solar Crown

    • Data premiery — 25 marca 2026 na PC, PS5 i Xbox Series X/S
    • Nowe samochody — sześć modeli na start, w tym Alpine A110 R Ultime i Lamborghini Temerario
    • Dodge Viper SRT Coupe — dodatkowy pojazd w pakiecie VR trafi do gry w połowie sezonu
    • Misje detektywistyczne — 15 zadań na premierę, kolejne 15 w późniejszej aktualizacji
    • Zmiany techniczne — tryb wydajności na Xbox Series X otrzyma rozdzielczość 1440p, na PS5 zmiana pojawi się później

    Pełna lista nowych samochodów w sezonie 6

    Nowe samochody są kluczowym elementem każdego sezonu w Test Drive Unlimited: Solar Crown, a szósta edycja nie zawodzi. Gracze mogą spodziewać się różnorodności, od europejskich roadsterów po włoskie hipersamochody.

    Wśród potwierdzonych modeli znajduje się Alpine A110 R Ultime. To najbardziej ekstremalna wersja francuskiego coupe, napędzana zmodyfikowanym 1,8-litrowym silnikiem turbo o mocy około 345 KM. Auto wyróżnia się dużym tylnym skrzydłem, które zwiększa docisk aerodynamiczny, oraz obniżoną masą, co poprawia zwinność na torze. Producent twierdzi, że potrafi pokonać Nürburgring Nordschleife o około 20 sekund szybciej niż standardowa wersja A110 R. W grze będzie dostępne już na pierwszym poziomie przepustki Solar Pass.

    Pełna lista aut na start sezonu wygląda następująco:

    • Alpine A110 R Ultime — nagroda Solar Pass, poziom 1
    • Lamborghini Temerario — nagroda Solar Pass, poziom 15
    • Pininfarina B95 — nagroda Solar Pass, poziom 50
    • Mercedes-Benz SLS AMG Black Series — sklep online
    • Pagani Huayra Roadster — włoski salon samochodowy (13,5 miliona Solar Coin)
    • Bentley Continental GTC Speed Edition 12 — sklep online

    Lamborghini Temerario zastępuje Huracana jako nagroda na wyższym poziomie przepustki. Elektryczny hipersamochód Pininfarina B95 będzie jedną z najbardziej prestiżowych nagród sezonu, dostępną dopiero na 50 poziomie Solar Pass. Powrót marki Pagani to także istotny moment dla fanów serii. Twórcy zapowiedzieli, że w jednej z późniejszych aktualizacji poprawią brzmienie silnika V12 w Huayrze Roadster.

    Misje detektywistyczne i inne nowości w rozgrywce

    Misje detektywistyczne i inne nowości w rozgrywce
    Źródło: images.gram.pl

    Szósty sezon to nie tylko nowe samochody. KT Racing przywraca misje detektywistyczne, które fani pamiętają z wcześniejszych wersji gry. Na premierę dostępnych będzie 15 zadań, w których gracze muszą śledzić wskazane pojazdy, unikając wykrycia. Kolejne 15 misji zostanie dodanych w późniejszej aktualizacji w ramach tego samego sezonu.

    To znaczący dodatek do zawartości rozgrywki. W polskich materiałach prasowych sezon 6 został określony jako jedna z najważniejszych aktualizacji od premiery gry. Tempo, w jakim KT Racing rozwija Test Drive Unlimited: Solar Crown, jest imponujące. Wcześniejszy sezon 5 wprowadził misje taksówkarskie, pokera w kasynie, zmiany w ekonomii oraz ulepszony silnik KT Engine. Sezon 6 kontynuuje ten trend dużych, tematycznych aktualizacji.

    Oprócz misji detektywistycznych, twórcy wprowadzają nowe opcje personalizacji. W grze pojawią się oficjalne części tuningowe od Audi Sport Performance Parts dla modelu Audi R8 RWS oraz dodatkowe opcje od marek Michelin i BMW M Performance. Na wyspie Ibiza otworzą się także interaktywne sklepy odzieżowe.

    Zmiany techniczne i tryb wydajności

    Warto również zwrócić uwagę na zmiany techniczne, które wejdą w życie wraz z sezonem 6. Tryb wydajności na Xbox Series X otrzyma rozdzielczość 1440p, co powinno poprawić jakość obrazu przy zachowaniu płynności rozgrywki. Na PS5 ta sama zmiana ma pojawić się później, jednak twórcy nie podali jeszcze dokładnego terminu.

    Dodge Viper SRT Coupe w wersji z pakietem VR trafi do gry w połowie sezonu jako dodatkowa niespodzianka. To kolejny dowód na to, że KT Racing i NACON stawiają na stopniowe rozwijanie zawartości, zamiast jednorazowych, dużych aktualizacji.

    Szósty sezon Test Drive Unlimited: Solar Crown zapowiada się jako istotny krok naprzód dla gry, która od premiery zbierała mieszane recenzje. Nowe samochody, powrót misji detektywistycznych oraz poprawki techniczne mogą zachęcić niezdecydowanych graczy do powrotu na słoneczne drogi Hongkongu i Ibizy.


    Źródła

  • Baldur’s Gate 3 – Fenomen, Który Nie Przemija Mimo Upływu Lat

    Baldur’s Gate 3 – Fenomen, Który Nie Przemija Mimo Upływu Lat

    W miniony weekend Baldur’s Gate 3 ponownie pokazało, że zyskuje na popularności – w niedzielę na Steamie grało jednocześnie dziesiątki tysięcy graczy, co pozwoliło jej utrzymać wysoką pozycję w zestawieniu platformy Valve, wyprzedzając wiele nowych, głośnych tytułów. To znaczące osiągnięcie dla gry single-player, która przyciąga zarówno nowych, jak i powracających fanów do magicznego świata Faerûnu.

    Kluczowe fakty

    • W miniony weekend Baldur’s Gate 3 zgromadziło dziesiątki tysięcy jednoczesnych graczy na Steamie, plasując się w czołówce globalnego rankingu popularności.
    • Tytuł regularnie znajduje się wśród najchętniej ogrywanych gier fabularnych, co jest rzadkim osiągnięciem wśród produkcji bez trybu multiplayer.
    • Gracze spędzają setki godzin na eksploracji – niektórzy zdobywają wszystkie osiągnięcia, co pokazuje ogromną głębię i regrywalność produkcji.
    • Przejście gry na 100% zajmuje średnio prawie 130 godzin, a spokojna rozgrywka z eksploracją każdego zakątka to nawet 200 godzin.
    • Baldur’s Gate 3 zdobyło pięć najważniejszych nagród GOTY (Golden Joystick, TGA, DICE, GDC, BAFTA), umacniając swoją pozycję w kanonie gier RPG.

    Fenomen, który nie chce odejść

    Kiedy w sierpniu 2023 roku Baldur’s Gate 3 zadebiutowało na Steamie, od razu stało się jasne, że jest to wyjątkowy tytuł. W szczytowym momencie gra miała ponad 875 tysięcy jednoczesnych graczy – wynik, który osiągnęło tylko 12 tytułów w historii platformy Valve. Minęło niemal dziesięć kwartałów, a produkcja Lariana nadal regularnie znajduje się na listach bestsellerów, przyciągając dziesiątki tysięcy graczy każdego dnia.

    Analizując popularność gry, warto zwrócić uwagę na kontekst rynkowy. Wśród najwyżej notowanych produkcji na Steamie większość stanowią tytuły sieciowe, nastawione na rywalizację lub kooperację. Baldur’s Gate 3, jako rozbudowana gra fabularna bez tradycyjnego trybu multiplayer (choć oferuje kooperację), pokazuje, że głęboka narracja, swoboda wyboru i dobrze napisane postacie potrafią zatrzymać graczy na długie miesiące, a nawet lata.

    Dane z samego Steama to tylko część obrazu – do tych liczb należy doliczyć graczy na konsolach PlayStation 5 i Xbox Series X/S, gdzie gra również cieszy się dużą popularnością. Chociaż Sony i Microsoft nie udostępniają szczegółowych statystyk, wszystko wskazuje na to, że Baldur’s Gate 3 sprzedaje się znakomicie na wszystkich platformach. Rosnąca baza graczy i nieustanne zainteresowanie tytułem sprawiają, że produkcja Lariana pozostaje jedną z najważniejszych gier tej generacji.

    Setki godzin potrzebne na jedną kampanię

    Dowodem na niezwykłą trwałość Baldur’s Gate 3 jest ogromna ilość czasu, jaką fani poświęcają na zgłębianie jego tajemnic. Według serwisu HowLongToBeat przejście gry na 100% zajmuje średnio niemal 130 godzin, ale spokojne eksplorowanie każdego zakątka, testowanie różnych ścieżek fabularnych i eksperymentowanie z budową postaci wydłuża ten czas do blisko 200 godzin.

    Co sprawia, że gracze tak chętnie wracają do Faerûnu? Przede wszystkim ogromna różnorodność. Baldur’s Gate 3 oferuje setki dialogów, dziesiątki złożonych postaci towarzyszących i decyzje, które realnie wpływają na świat gry w sposób rzadko spotykany w innych produkcjach RPG. Do tego dochodzi dziesięć odblokowujących się klas postaci z dziesiątkami podklas, co daje praktycznie nieskończoną liczbę kombinacji i stylów walki. Część graczy spędza tygodnie na dopieszczaniu jednej kampanii, doprowadzając swoją drużynę do perfekcji i odkrywając każdy, nawet najdrobniejszy sekret. Inni przechodzą tytuł wielokrotnie, za każdym razem wybierając inną ścieżkę moralną, inną rasę i klasę postaci, co prowadzi do odmiennych historii i zakończeń.

    Społeczność gry również aktywnie się rozwija – mimo że Larian Studios ogłosiło brak planów na duże fabularne dodatki, fani wciąż tworzą modyfikacje, dodając nowe klasy, przedmioty, a nawet całe wątki fabularne. Dzięki warsztatowi Steam gra stale ewoluuje, co tylko przedłuża jej żywotność i przyciąga nowych graczy ciekawych, co jeszcze można wycisnąć z tego bogatego świata.

    Larian odchodzi, ale dziedzictwo pozostaje

    Larian Studios oficjalnie zakończyło swoją przygodę z uniwersum Dungeons & Dragons, decydując się skoncentrować na swoim autorskim cyklu Divinity. Ta decyzja, ogłoszona niedługo po premierze Baldur’s Gate 3, była zaskoczeniem dla fanów, którzy liczyli na kontynuację lub duże rozszerzenie do gry. Mimo to popularność tytułu ani na moment nie osłabła – gracze doceniają to, co dostali, i nie potrzebują obietnicy nowej zawartości, by spędzać w grze setki godzin.

    Baldur’s Gate 3 zapisało się w historii jako jedna z nielicznych gier, które zdobyły pięć najważniejszych nagród Gry Roku – podczas gal Golden Joystick Awards, The Game Awards, DICE Awards, Game Developers Choice Awards oraz BAFTA Games Awards. To osiągnięcie stawia ją w gronie najbardziej utytułowanych produkcji w historii i pokazuje, że Baldur’s Gate 3 to nie tylko komercyjny sukces, ale także artystyczne arcydzieło, które wyznaczyło nowe standardy dla gier fabularnych.

    Połączenie komercyjnego sukcesu, artystycznego uznania i zaangażowania graczy sprawia, że Baldur’s Gate 3 pozostaje jednym z najważniejszych tytułów ostatniej dekady. Czas mija, trendy się zmieniają, a Baldur’s Gate 3 trwa – czekając na kolejnych graczy gotowych zmierzyć się z wyzwaniami, romansować z wampirem i odkryć, co kryje się w mroku.


    Źródła

  • Funcom ujawnia pierwszy zwiastun fabularny Dune: Awakening – premiera na Summer Game Fest 2025

    Funcom ujawnia pierwszy zwiastun fabularny Dune: Awakening – premiera na Summer Game Fest 2025

    Świat gier komputerowych od lat z zainteresowaniem śledzi informacje na temat Dune: Awakening, survivalowego MMO osadzonego w uniwersum Diuny. Funcom oficjalnie potwierdził, że podczas tegorocznego Summer Game Fest 2025 zaprezentuje pierwszy zwiastun fabularny swojej produkcji. To ważny moment dla fanów science fiction i graczy, którzy czekają na możliwość osobistego doświadczenia życia na Arrakis. Szersze spojrzenie na wizję norweskiego studia poznamy w czerwcu 2025 roku, a premiera gry w drugiej połowie tego samego roku wydaje się coraz bardziej realna.

    Kluczowe fakty

    • Funcom przedstawi zwiastun fabularny Dune: Awakening podczas Summer Game Fest 2025, przerywając długotrwałe milczenie.
    • Gra zaoferuje ogromną, zmienną mapę inspirowaną powieściami Franka Herberta oraz adaptacjami filmowymi Denisa Villeneuve’a.
    • Produkcja ukaże się na PC (Steam), PlayStation 5 i Xbox Series X, obejmując wszystkie wiodące platformy obecnej generacji.
    • Twórcy potwierdzają, że druga połowa 2025 roku to realny okres premiery, a dokładną datę poznamy wkrótce po pokazie.
    • Dune: Awakening łączy elementy survivalu z mechaniką MMO, w którym przetrwanie zależy od strategicznego zarządzania przyprawą, wodą i dominacją na pustyni.

    Prawdziwe wyzwanie na planecie Arrakis

    Dune: Awakening od początku zapowiadało się jako ambitny projekt, który przeniesie graczy na planetę Arrakis w sposób, jakiego branża jeszcze nie widziała. Od ogłoszenia produkcji w 2022 roku Funcom stopniowo ujawniał szczegóły dotyczące mechanik survivalowych, ale brakowało konkretów na temat samej opowieści. Teraz, dzięki potwierdzeniu zwiastuna fabularnego, wiemy, że studio zamierza połączyć otwarty świat MMO z narracją inspirowaną losami Paula Atrydy i frakcji walczących o kontrolę nad planetą.

    System przetrwania w grze będzie wymagał od graczy unikania gigantycznych czerwi pustyni, budowania sojuszy, wznoszenia baz oraz kontrolowania zasobów przyprawy – najcenniejszej substancji we wszechświecie. Twórcy obiecują, że decyzje podejmowane przez graczy będą miały wpływ na kształt całego świata gry, a frakcje rywalizujące o dominację terytorialną mogą zaoferować emocjonujące połączenie polityki i rywalizacji w czasie rzeczywistym.

    Od survivalu do epickiej opowieści – co czeka nas w Dune: Awakening

    Funcom wybrało uniwersum Diuny na swoje magnum opus, chcąc wykorzystać swoje doświadczenie w tworzeniu wieloosobowych światów przetrwania, jednocześnie adaptując dziedzictwo literackie Franka Herberta. Dzięki licencji udzielonej przez Legendary Pictures, twórcy mają dostęp do motywów książkowych oraz wizualizacji z filmów Denisa Villeneuve’a.

    W przeciwieństwie do filmów, które skupiają się na losach konkretnych bohaterów, Dune: Awakening pozwoli graczom pisać własną historię na tle polityki międzyplanetarnej. Podążając ścieżką zwiadowcy, dowódcy lub budowniczego, każdy będzie mógł kształtować swoje przeznaczenie w świecie, gdzie woda jest cenniejsza od krwi. Dynamiczny system pogody i burz piaskowych wpłynie na rozgrywkę, zmieniając topografię znanych obszarów i zmuszając graczy do ciągłej adaptacji.

    Perspektywa osobistego doświadczenia Arrakis, z jej niebezpieczeństwami i politycznymi intrygami, od lat fascynuje graczy. Gdy do premiery pozostało kilka miesięcy, czerwcowy Summer Game Fest 2025 będzie momentem, w którym przekonamy się, czy Dune: Awakening spełni pokładane w nim nadzieje. Dla miłośników gier survivalowych i epickich opowieści science fiction, nadchodzące wydarzenie będzie kluczowym punktem tegorocznego kalendarza premier gier.


    Źródła