Wspinaczka na szczyt list sprzedaży zajęła studiu The Game Bakers zaledwie chwilę. Ich najnowsza produkcja, Cairn, okazała się prawdziwym fenomenem, "sprzedając się w nakładzie 200 tysięcy egzemplarzy na PC i PlayStation 5 w ciągu zaledwie trzech dni od premiery".
Co ciekawe, połowa z tej liczby – czyli równe 100 tysięcy kopii – trafiła do graczy w ciągu pierwszych 24 godzin. To niesamowity wynik jak na tytuł niezależny, który pokazuje, jak wielki apetyt na unikalne mechaniki mają obecnie gracze.
Liczby robią wrażenie
Gra zadebiutowała 29 stycznia i z miejsca podbiła serca nie tylko graczy, ale i recenzentów. "Obecnie Cairn może pochwalić się średnią ocen na poziomie 87 punktów w serwisie OpenCritic (według danych z premiery)."
"To czyni ją jedną z najwyżej ocenianych gier 2026 roku na tej platformie (stan na początek lutego)."

Zainteresowanie widać też wyraźnie w statystykach Steama. "W szczytowym momencie blisko 15 tysięcy osób (14 966) jednocześnie próbowało zdobyć wirtualny szczyt na Steamie.", co dla niszowego symulatora przetrwania jest wynikiem godnym pozazdroszczenia. A warto pamiętać, że to dopiero początek sprzedaży.
Walka o każdy chwyt
Czym właściwie jest Cairn? To nie jest typowa gra przygodowa, gdzie postać sama skacze po krawędziach po wciśnięciu jednego przycisku. Twórcy postawili na realizm i trudność.
Kluczowe cechy rozgrywki:
- Ręczne sterowanie każdą kończyną postaci
- Zarządzanie zasobami podczas wspinaczki
- Bezwzględna góra Kami jako główny przeciwnik
Zadaniem gracza jest wspięcie się na szczyt góry Kami, ale mechanika wymaga precyzji i cierpliwości. Przypomina to trochę walkę o przetrwanie, gdzie każdy błąd może kosztować nas upadek na sam dół.
Wygląda na to, że studio The Game Bakers, znane wcześniej z takich tytułów jak Furi czy Haven, znów trafiło w dziesiątkę, dostarczając coś świeżego w morzu powtarzalnych sequeli.


Dodaj komentarz