Ryan Gosling potwierdził, że prowadził wstępne rozmowy z Marvel Studios na temat roli Ghost Ridera w MCU. Podczas promocji filmu Projekt Hail Mary aktor przyznał, że temat jest skomplikowany, ale nie stracił nadziei na wcielenie się w kultowego antybohatera. Dla fanów gier wideo cała sytuacja ma dodatkowy wymiar – ognista czaszka od lat zyskuje popularność na konsolach i pecetach, a jej powrót do wielkiego uniwersum wydaje się tylko kwestią czasu.
Garść konkretów
- Ryan Gosling przyznaje, że odbyły się nieformalne rozmowy z Marvelem o roli Ghost Ridera w MCU.
- Ghost Rider ostatni raz na dużym ekranie pojawił się w 2012 roku, lecz od tego czasu regularnie gości w grach.
- Marvel’s Midnight Suns z 2022 roku to najnowszy przykład udanego debiutu postaci w segmencie gier.
- Marvel’s Dagger – sieciowa gra kooperacyjna – pozwala samodzielnie pokierować Jeźdźcem w starciach z bossami.
- Spider-Man 3 od Insomniac Games rodzi spekulacje, czy studio nie sięgnie po Ghost Ridera w nadchodzących produkcjach.
Kino w zawieszeniu, gry na pełnym gazie
Filmowa przyszłość Ghost Ridera w MCU to rzeczywiście zagadka. Gosling zaznacza, że sytuacja jest skomplikowana, co często oznacza napięte grafiki, niejasną wizję artystyczną lub brak miejsca w kalendarzu premier. Mimo to aktor nie kryje sentymentu do postaci. Wspomina o swojej żonie, Evie Mendes, która grała u boku Nicolasa Cage’a w filmie z 2007 roku. Taki rodzinny kontekst może działać jak dodatkowy magnes, ale na razie brak konkretów.
Tymczasem świat gier znalazł sposób, aby Ghost Rider mógł błyszczeć. Już w 2022 roku postać trafiła do Marvel’s Midnight Suns, strategii taktycznej od Firaxis Games, gdzie jako grywalna postać wprowadzał chaos na polu bitwy. To nie był jedynie dodatek, a pełnoprawny bohater z własną historią i unikalnym stylem walki, łączącym ogień piekielny z efektownymi combo. Gra zebrała pozytywne recenzje i pokazała, że gracze chcą więcej Jeźdźca.
Od kooperacji do otwartego świata
Poza taktycznym spin-offem, Ghost Rider pojawia się także w produkcjach stawiających na bezpośrednią akcję. Marvel’s Dagger, sieciowa gra kooperacyjna, pozwala wcielić się w superbohaterów i wspólnie stawiać czoła wybranym przeciwnikom. Jeździec jest jedną z postaci do wyboru, a jego łańcuchy i infernalny motor robią na ekranie dokładnie to, czego oczekują fani. Nie potrzeba hollywoodzkiego budżetu, aby poczuć ciężar mrocznej legendy – wystarczy konsola lub pecet.
Pojawia się również pytanie, które elektryzuje posiadaczy PS5 i społeczność pecetową: czy Insomniac Games wprowadzi Ghost Ridera w nadchodzącym Spider-Manie 3? Studio ma już na koncie dobrze przyjęte Marvel’s Spider-Man (2018) i Miles Morales, a w Spider-Manie 2 odważnie wprowadziło Venoma. Wprowadzenie nadprzyrodzonego motywu zemsty i ognia do Nowego Jorku wydaje się ryzykownym, ale kuszącym posunięciem. Ani Sony, ani deweloperzy niczego nie potwierdzają, ale sam fakt, że takie plotki krążą, pokazuje, jak mocno Ghost Rider zapuścił korzenie w growym uniwersum.
Co z MCU? Czekamy, ale mamy czym grać
Nawet jeśli negocjacje Goslinga z Marvelem zakończą się sukcesem, to na filmowy debiut przyjdzie poczekać co najmniej kilka lat. Faza szósta MCU jest przepełniona zapowiedziami, a po drodze trzeba jeszcze zmieścić powrót Fantastycznej Czwórki i dwa filmy Avengers. Ghost Rider nie musi się jednak spieszyć. Jego kariera w grach rozwija się niezależnie od kinowych produkcji – od taktycznych starć po kooperacyjne sieczki i potencjalne widowisko akcji w otwartym świecie. Na razie to właśnie gry pozostają najpewniejszym domem dla płonącej czaszki.


Dodaj komentarz