Stało się coś, czego chyba mało kto się spodziewał. Overwatch 2 nagle wystrzelił w górę, osiągając na Steamie wynik 69 881 graczy jednocześnie. To najlepszy rezultat tej produkcji od tygodnia jej premiery na platformie Valve i jasny sygnał, że gracze wcale nie zapomnieli o tym uniwersum.
Co ciekawe, ten wynik pozwolił grze wskoczyć na 18. miejsce listy najchętniej ogrywanych tytułów na Steam.
Pokonując gigantów
To nie są tylko suche liczby bez kontekstu. Żeby zrozumieć skalę tego sukcesu, trzeba spojrzeć na konkurencję. W tym samym czasie, gdy Overwatch 2 bił swoje rekordy, wielkie hity radziły sobie znacznie gorzej:
- Apex Legends: 50 495 graczy
- Call of Duty: 41 117 graczy
- Battlefield 2042: 32 513 graczy
Szczególnie bolesne musi to być dla twórców Battlefielda 2042, który został w tyle o ponad połowę. Wygląda na to, że weteran hero-shooterów ma jeszcze sporo paliwa w baku.
Skąd ten nagły skok?
Odpowiedź jest prosta: hype. Wszyscy czekają na to, co wydarzy się w grze. Blizzard przyciągnął graczy nowościami w ramach 16. sezonu oraz trwającymi wydarzeniami.
To powrót do formy, na który fani czekali od lat.
Gracze są wyraźnie ciekawi, jak deweloperzy zamierzają rozwijać grę dalej.
Czy ten wzrost utrzyma się na dłużej? Trudno powiedzieć. Historia gier-usług zna wiele przypadków słomianego zapału, ale patrząc na te statystyki, społeczność dała Blizzardowi ogromny kredyt zaufania. Teraz wszystko w rękach deweloperów, by tego nie zmarnować.

