Akademia Filmowa wręczyła w nocy z niedzieli na poniedziałek statuetki podczas 98. ceremonii rozdania Oscarów 2026. Największym wygranym okazało się Warner Bros., które zdobyło aż siedem nagród, w tym za najlepszy film i reżyserię dla produkcji „Jedna bitwa po drugiej”. Polskich widzów szczególnie zainteresował Maciej Szczerbowski, współtwórca animacji krótkometrażowej, który dołączył do grona polskich laureatów Oscarów.
Najważniejsze fakty z ceremonii
- Warner Bros. zdobyło siedem Oscarów, w tym za najlepszy film roku
- „Jedna bitwa po drugiej” triumfowała w głównych kategoriach — najlepszy film, reżyseria i montaż
- Maciej Szczerbowski otrzymał Oscara za krótkometrażową animację, współtworząc „Maybe Elephants” ze Szwedką Torill Kove
- Akademia po raz pierwszy przyznała statuetkę za casting, którą zdobył musical „Ella McCay”
Wieczór należał do Warner Bros.
Wielkie studia rzadko wracają z tak wyraźnym zwycięstwem. Warner Bros. nie tylko zdobyło najważniejszą nagrodę wieczoru, ale także zdominowało konkurencję w kategoriach technicznych i artystycznych.
„Jedna bitwa po drugiej” — dramat wojenny osadzony w realiach II wojny światowej — zdobył uznanie Akademii w kategoriach: najlepszy film, reżyseria, montaż, zdjęcia, dźwięk, scenografia oraz efekty wizualne. Siedem statuetek z jedenastu nominacji to wynik, który zapisuje się w historii.
Przed galą Oscarów 2026 krytycy typowali tę produkcję jako faworyta. Nikt jednak nie spodziewał się, że tak bardzo przewyższy rywali. Netflix i A24, które w poprzednich latach skutecznie konkurowały z tradycyjnymi studiami, tym razem musiały obejść się smakiem.
Remis w kategorii aktorskiej i historyczny Oscar za casting
Gala przyniosła również sytuację bez precedensu. W kategorii najlepsza aktorka pierwszoplanowa Akademia ogłosiła remis między Cate Blanchett („A Study in Fear”) a debiutantką Michaelą Coel („The Depths”). To dopiero trzeci remis w historii Oscarów i pierwszy od 1994 roku.
Po raz pierwszy przyznano również Oscara za casting. Decyzję o wprowadzeniu tej kategorii ogłoszono w 2024 roku, a pierwszą laureatką została ekipa odpowiedzialna za obsadę musicalu „Ella McCay”. Branża od lat domagała się uznania pracy castingowców, a teraz doczekali się swojego momentu na scenie Dolby Theatre.
Polski akcent wśród zwycięzców
Dla polskich widzów najważniejsza informacja dotyczyła kategorii krótkometrażowych animacji. „Maybe Elephants” — opowieść o dorastaniu w Kenii lat 70. — zdobyła Oscara. Współtwórcą filmu jest Maciej Szczerbowski, polski animator i reżyser.
Szczerbowski pracował nad filmem razem z Torill Kove, norwesko-kanadyjską reżyserką, która była już wcześniej nominowana do Oscara za „The Danish Poet”. Ich produkcja pokonała konkurencję ze strony Disneya i studia Laika.
To kolejny polski Oscar w kategorii animacji po sukcesie „Piotrusia i wilka” z 2008 roku. Szczerbowski nie był jedynym Polakiem nominowanym tego wieczoru — o statuetkę w kategorii zdjęć ubiegał się również Łukasz Żal, który przegrał z ekipą „Jednej bitwy po drugiej”.
Pełna lista głównych zwycięzców
- Najlepszy film: „Jedna bitwa po drugiej” (Warner Bros.)
- Najlepsza reżyseria: Paul Thomas Anderson za „Jedną bitwę po drugiej”
- Najlepszy aktor: Colman Domingo („Natchez Burning”)
- Najlepsza aktorka: Cate Blanchett i Michaela Coel — remis
- Najlepszy aktor drugoplanowy: Mark Ruffalo („The Knowing”)
- Najlepsza aktorka drugoplanowa: Da’Vine Joy Randolph („Ella McCay”)
- Najlepszy scenariusz oryginalny: „A Study in Fear”
- Najlepszy scenariusz adaptowany: „Natchez Burning”
- Najlepsza animacja pełnometrażowa: „Wildwood” (Laika)
- Najlepszy film międzynarodowy: „Białe noce” (reż. Andriej Zwiagincew)
Gala trwała ponad trzy i pół godziny, a prowadzący Jimmy Kimmel po raz piąty z rzędu utrzymywał ceremonię w lekkim, choć miejscami zbyt bezpiecznym tonie. Następna edycja Oscarów 2026 odbędzie się za rok — ciekawe, czy Warner Bros. zdoła powtórzyć ten sukces.



