Tag: broken mirror games

  • I Hate This Place: Polski horror survivalowy w końcu trafia do graczy

    I Hate This Place: Polski horror survivalowy w końcu trafia do graczy

    No i stało się. Po kilku miesiącach nerwowego oczekiwania i jednym, dość znaczącym opóźnieniu, polski horror 'I Hate This Place’ jest już dostępny. Oficjalna premiera odbyła się dokładnie 29 stycznia 2026 roku. Gracze na całym świecie mogą teraz sprawdzić, czy miejsce, którego bohaterka tak nienawidzi, jest warte ich czasu i, co ważniejsze, ich nerwów.

    A warto przypomnieć, że premiera nie przyszła łatwo. Pierwotnie gra miała ukazać się już 7 listopada 2025 roku. Dlaczego więc musieliśmy czekać te dodatkowe prawie trzy miesiące? Cóż, tutaj sprawa jest całkiem prosta, a nawet godna pochwały. Twórcy z Rock Square Thunder oraz wydawcy – Broken Mirror Games (czyli wytwórnia Bloober Team) we współpracy ze Skybound Entertainment – postanowili odłożyć premierę, aby wziąć pod uwagę opinie społeczności. To dość odważny ruch, prawda? Zamiast wypuszczać produkt 'na już’, woleli się zatrzymać, posłuchać i dopracować szczegóły. W dzisiejszych czasach, kiedy premiery bywają pospieszne, takie podejście naprawdę się ceni.

    A o czym właściwie jest ta gra? Tutaj historia robi się naprawdę ciekawa. 'I Hate This Place’ to adaptacja komiksu. Nie byle jakiego, bo nominowanego do nagrody Eisner. Stworzyli go Kyle Starks i Artyom Topilin. Gra przenosi nas w świat, który znamy z kart tej opowieści. Wcielamy się w Elenę, która trafia do… no właśnie, tego przeklętego miejsca. I to dosłownie. Rozgrywka toczy się z perspektywy izometrycznej, co dla fanów gatunku może brzmieć znajomo, ale twórcy obiecują swoje własne, świeże podejście.

    Na czym polega ta świeżość? Na pierwszy plan wysuwa się crafting i zarządzanie zasobami. To nie będzie zwykły bieg z latarką przed czymś strasznym. Tutaj musimy kombinować, łączyć przedmioty i naprawdę myśleć, jak przetrwać w tym wrogim środowisku. To ma być survival horror z prawdziwego zdarzenia, gdzie każdy zużyty bandaż i każdy zebrany kawałek drewna mają znaczenie. Gracze na forach, zanim jeszcze zablokowano dostęp do niektórych wątków, wyrażali spore zainteresowanie tym otwartym, sandboxowym podejściem do horroru. To obietnica napięcia budowanego nie przez skrypty, ale przez nasze własne, często kiepskie, decyzje.

    Article image

    Co z platformami? Gra pojawiła się nie tylko na PC. Można ją również znaleźć w sklepie Nintendo Switch eShop oraz na PlayStation 5. To całkiem szeroka dystrybucja jak na niezależny projekt. Wsparcie Bloober Team, oraz Skybound, znanego chociażby z 'The Walking Dead’, z pewnością pomogło w takim zasięgu.

    29 stycznia był naprawdę intensywnym dniem na rynku gier. 'I Hate This Place’ nie debiutowało w próżni. Tego samego dnia światło dzienne ujrzał gigantyczny sequel 'CODE VEIN II’. Obok nich pojawiła się też przygodówka wspinaczkowa 'Cairn’. To spora konkurencja. Polski horror musiał przebić się przez ten gwar. Ale ma coś, czego tamte tytuły nie mają – jest głęboko zakorzeniony w polskim DNA developerskim i oparty na uznanej, mrocznej narracji komiksowej. To może być jego największy atut.

    Co dalej? Teraz gra jest w rękach graczy. Pierwsze recenzje i wrażenia z rozgrywki dopiero się pojawiają. Kluczowe pytanie brzmi: czy dodatkowe miesiące prac nad grą, podyktowane feedbackiem od community, przełożyły się na lepsze, bardziej dopracowane doświadczenie? Czy Elena i jej walka o przetrwanie w przeklętym miejscu wciągną nas na dłużej?

    Jedno jest pewne. Kolejny polski twórca, Rock Square Thunder, stanął przed ogromną szansą. 'I Hate This Place’ to nie tylko kolejna gra horror. To test dla polskiego rozwoju gier, który coraz śmielej sięga po ambitne, narracyjne projekty z zachodnimi partnerami u boku. Czas pokaże, czy to miejsce, którego nienawidzimy, okaże się dla nas miejscem, do którego będziemy chcieli wracać. Przynajmniej po to, żeby się wystraszyć.

    Źródła