Tag: Bluepoint Games

  • Sony zamyka Bluepoint Games, ale Bend Studio szykuje już nowy projekt AAA

    Sony zamyka Bluepoint Games, ale Bend Studio szykuje już nowy projekt AAA

    Gigant z Japonii potwierdził zamknięcie Bluepoint Games, które zakończy działalność w marcu 2026 roku. Około 70 pracowników studia straci pracę. Decyzja ta została podjęta po wewnętrznym przeglądzie biznesowym Sony. W międzyczasie Bend Studio, mimo wcześniejszych obaw, przetrwało restrukturyzację i rozpoczęło rekrutację do nowego projektu AAA.

    Najważniejsze informacje w skrócie

    • Bluepoint Games zostanie zamknięte w marcu 2026 po wewnętrznym przeglądzie Sony
    • Około 70 pracowników studia straci pracę
    • Bluepoint znane było przede wszystkim z remake'u Demon's Souls oraz innych remasterów
    • Bend Studio nadal działa i rekrutuje do nowego projektu AAA
    • Na stronach PlayStation Careers pojawiły się oferty dla reżysera dźwięku i producenta

    Bluepoint Games — koniec ery remake'ów

    Bluepoint Games przez lata zyskało reputację studia specjalizującego się w odświeżaniu klasyków. Ich najbardziej znanym dziełem jest remake Demon's Souls na PlayStation 5, który zdobył uznanie zarówno graczy, jak i krytyków. Niestety, to nie wystarczyło, aby przekonać Sony do dalszego inwestowania w zespół.

    Zamiast kolejnego remake'u, jak sugerowały plotki dotyczące Bloodborne, Sony skierowało Bluepoint do pracy nad grą-usługą osadzoną w uniwersum God of War, która ostatecznie została anulowana. Studio próbowało jeszcze swoich sił w innych projektach, ale decyzja o zamknięciu zapadła po przeglądzie biznesowym. Działalność zakończy się w marcu 2026.

    Zwolnienia dotkną około 70 osób, co jest stosunkowo niewielką liczbą w porównaniu do standardów AAA, co potwierdza, że Bluepoint było kameralnym studiem, wyspecjalizowanym w konkretnym typie produkcji.

    Bend Studio — niespodziewany zwrot akcji

    Bend Studio — niespodziewany zwrot akcji
    Źródło: images.gram.pl

    Kilka tygodni temu wydawało się, że Bend Studio może podzielić los Bluepoint. Ekipa z Oregonu, znana głównie z Days Gone oraz wcześniejszych odsłon Syphon Filter, również miała za sobą anulowany projekt-usługę, Mirror Pond, który nigdy nie ujrzał światła dziennego.

    Tymczasem na stronie PlayStation Careers pojawiły się oferty pracy publikowane przez Bend Studio. Zespół poszukuje reżysera dźwięku oraz producenta. Ogłoszenia wskazują, że chodzi o "kolejny wysokobudżetowy tytuł AAA na konsole".

    Szczegóły dotyczące nowego projektu są na razie tajemnicą, ale treść ofert sugeruje, że akcja nowej gry będzie osadzona w realistycznych realiach. Niektórzy spekulują, że Bend może stworzyć zupełnie nową markę, wykorzystując część pomysłów z anulowanego Mirror Pond.

    Days Gone — niedokończona historia

    Days Gone z 2019 roku to gra, która podzieliła recenzentów, ale zdobyła oddaną grupę fanów. Wiele osób domaga się sequela, jednak Sony nie wykazało zainteresowania kontynuacją — projekt sequela został skasowany, a samo studio przesunięto do innych zadań.

    Choć Days Gone nie doczekało się bezpośredniej kontynuacji, nowy projekt Bend Studio może nawiązywać do klimatu tamtej produkcji. Otwarty świat, realizm i elementy survivalowe sprawdziły się wcześniej, więc istnieje możliwość, że nowa gra pójdzie podobną ścieżką.

    Co dalej z polityką Sony?

    Zamknięcie Bluepoint i kontynuacja działalności Bend Studio pokazuje, że Sony kieruje się przede wszystkim potencjałem biznesowym i zdolnością do tworzenia gier, które wpisują się w aktualną strategię firmy.

    Bluepoint, mimo uznania za techniczną maestrię, nie miało własnych marek. Bend natomiast wielokrotnie udowadniało, że potrafi budować autorskie światy i przyciągać graczy. Fakt, że studio rekrutuje do nowego projektu AAA, sugeruje, że Sony wciąż widzi w nim wartość.

    Na oficjalne szczegóły dotyczące nowej gry Bend Studio przyjdzie nam jeszcze poczekać, ale zespół z Oregonu ma przed sobą nowe wyzwania.


    Źródła

  • Gwiezdny Pył i Odmowa: Dlaczego Bloodborne Pozostanie Niezabliźnioną Ranaą

    Gwiezdny Pył i Odmowa: Dlaczego Bloodborne Pozostanie Niezabliźnioną Ranaą

    W świecie gier, gdzie każdy kultowy tytuł ma szansę na odświeżenie lub kontynuację, historia Bloodborne wyróżnia się bolesną wyjątkowością. Podczas gdy fani od lat błagają o remaster, remake lub sequel, ich modły pozostają bez odpowiedzi. Okazuje się, że to nie Sony, formalny właściciel praw do marki, jest największą przeszkodą, ale sami twórcy – studio FromSoftware. Jak ujawniły doniesienia, firma Hidetaki Miyazakiego konsekwentnie odrzucała pomysły na ponowne odwiedzenie Yharnam, skazując jedną z najbardziej uwielbianych gier na stagnację.

    To nie jest opowieść o zwykłym braku zainteresowania, ale o artystycznej protekcji, trudnych decyzjach biznesowych i studiu, które w tej rozgrywce postawiło wszystko – i przegrało. Historia potencjalnego remake’u Bloodborne jest nierozerwalnie spleciona z losami Bluepoint Games, twórców świetnie przyjętego remake’u Demon’s Souls.

    Nieudana Krucjata Bluepoint Games

    Bluepoint Games przez lata budowało reputację jako mistrzowskie studio od remasterów i remake’ów. Ich wersja Demon’s Souls na PlayStation 5 została przyjęta z entuzjazmem, co naturalnie skierowało uwagę fanów i samego studia ku innemu, równie mrocznemu dziełu Souls – Bloodborne. Według dostępnych informacji, pierwsza próba podjęta została wkrótce po sukcesie Demon’s Souls, około 2020 lub 2021 roku.

    Inicjatywa upadła jednak bardzo wcześnie, na etapie wstępnych rozmów między Sony a FromSoftware. Bluepoint nie zrezygnowało. Na początku 2025 roku, po rzekomym anulowaniu innego, niezwiązanego projektu, studio podjęło drugą, zdecydowaną ofensywę. Przedstawiło Sony wizję remake’u Bloodborne na PS5, który w końcu oferowałby to, o czym marzyli gracze: płynne 60 klatek na sekundę, wyższą rozdzielczość i wszystkie techniczne udogodnienia nowej generacji.

    Sony, widząc oczywisty potencjał finansowy takiego przedsięwzięcia, uznało projekt za opłacalny i podobno wyraziło wstępną zgodę. Wszystko wskazywało na to, że sen fanów się spełni. Decydujące słowo nie należało jednak do giganta z Japonii.

    FromSoftware Wstawia Swoje „Nie”

    To właśnie w tym momencie pojawiła się nieprzekraczalna bariera. FromSoftware, jako twórcy oryginału, posiadało klauzulę zatwierdzającą lub blokującą wszelkie nowe projekty związane z Bloodborne. I studio z niej skorzystało. Jak donoszono, wewnętrzne komunikaty Sony dla deweloperów były jasne: „Oryginalni autorzy gry nie chcą dopuścić do jego realizacji”.

    Ta odmowa nie dotyczyła wyłącznie Bluepoint. Według doniesień, inne studia również próbowały przedstawić swoje pomysły na remake, sequel lub spin-off Bloodborne. Wszystkie spotkały się z takim samym losem – grzecznym, lecz stanowczym odrzuceniem ze strony FromSoftware. W ten sposób Miyazaki i jego zespół skutecznie zamrozili całą markę, chroniąc ją przed ingerencją z zewnątrz.

    Dlaczego Miyazaki Blokuje Własne Dzieło?

    Dlaczego Miyazaki Blokuje Własne Dzieło?
    Źródło: images.gram.pl

    Motywacje szefa FromSoftware wydają się być mieszaniną sentymentu, artystycznej integralności i zwykłego braku czasu. Shuhei Yoshida, dawny szef PlayStation, wspominał, że Miyazaki darzy Bloodborne „szczególnymi uczuciami”. To nie jest tylko kolejny projekt w katalogu, ale dzieło, które ma dla niego osobistą wartość.

    Z relacji wynika, że Miyazaki wolałby, aby ewentualny remake stworzył sam, zachowując pełną kontrolę nad wizją i atmosferą. Problem w tym, że FromSoftware od lat jest pogrążone w pracach nad własnymi, monumentalnymi projektami – Elden Ring i jego DLC Shadow of the Erdtree są najlepszym przykładem. Studio po prostu nie ma zasobów ani czasu, by zająć się przeszłością, gdy jego teraźniejszość i przyszłość są tak intensywne.

    Sony, mimo że formalnie posiada prawa do IP, wykazuje niezwykły szacunek dla twórcy. Firma wybrała ochronę relacji z jednym z najważniejszych, niezależnych studiów developerskich na świecie ponad szybkim zyskiem z remake’u. To rzadki przykład, w którym sztuka i autorska wizja wygrywają z czystą kalkulacją rynkową.

    Tragiczne Konsekwencje: Zamknięcie Bluepoint Games

    Tragiczne Konsekwencje: Zamknięcie Bluepoint Games
    Źródło: images.gram.pl

    Ta artystyczna troska miała jednak bardzo realne, ludzkie konsekwencje. Decyzja FromSoftware okazała się być kamyczkiem, który uruchomił lawinę. Bluepoint Games, po odrzuceniu projektu Bloodborne, stanęło w trudnej sytuacji. Studio specjalizujące się w remake’ach nie miało już oczywistego, dużego tytułu do przeprojektowania.

    Jak podają źródła, Bluepoint próbowało swoich sił z innymi propozycjami. Żaden z tych pomysłów nie uzyskał jednak zielonego światła. 19 lutego 2026 roku Sony ogłosiło decyzję o zamknięciu studia. Wielu obserwatorów i fanów bezpośrednio powiązało ten smutny koniec z fiaskiem wieloletnich starań o Bloodborne. Choć zapewne złożyło się na to więcej czynników, blokada najbardziej pożądanego projektu przez FromSoftware była niewątpliwie ciosem, od którego studio nie potrafiło się już podnieść.

    Implikacje dla Graczy: Yharnam Zamarł w Czasie

    Co to wszystko oznacza dla fanów? Niestety, perspektywy są przygnębiające. W najbliższej przyszłości nie ma żadnych widoków na remake Bloodborne z płynnością 60 FPS na PlayStation 5. Równie mglista jest nadzieja na wydanie portu na komputery PC, o który społeczność błaga od lat.

    Gracze skazani są na oryginalną wersję z PlayStation 4, która, choć genialna w swej konstrukcji, technicznie pozostaje w tyle. Zatrzymana w 30 klatkach na sekundę i rozdzielczości 1080p, gra nie wykorzystuje potencjału nowoczesnego sprzętu. Każda wizyta w Yharnam to więc powrót do 2015 roku, z wszystkimi jego technicznymi ograniczeniami. W świecie, gdzie nawet wcześniejsze Dark Souls doczekały się odświeżenia, upór FromSoftware jest zarówno frustrujący, jak i, w pewnym sensie, szlachetny.

    Podsumowanie

    Historia odrzuconego remake’u Bloodborne to więcej niż zwykła plotka branżowa. To opowieść o konflikcie między komercją a autorską wizją, o szacunku wydawcy do twórcy oraz o surowych realiach przemysłu gier, gdzie jedna decyzja może zdecydować o istnieniu całego studia. FromSoftware, kierując się sentymentem i brakiem czasu, świadomie wybrało pozostawienie swojego dzieła jako rodzaju kapsuły czasu – niedoskonałej technicznie, ale autentycznej.

    Choć dla graczy to gorzka pigułka do przełknięcia, w erze niekończących się remasterów i często niepotrzebnych sequelów, taki upór ma pewien urok. Bloodborne pozostanie więc tym, czym zawsze było: dzikim, trudnym i nieredukowalnym doświadczeniem, zamrożonym w swojej oryginalnej, brutalnej formie. Jego tajemnice i niedoskonałości muszą nam na razie wystarczyć. I może właśnie w tym, w tej niechęci do kompromisu, tkwi ostatni, najtrudniejszy do pokonania boss – nasza własna, niezaspokojona tęsknota.