Tag: Alice in Wonderland

  • American McGee Porzuca Emeryturę i Wraca Do Mrocznego Świata Alicji

    American McGee Porzuca Emeryturę i Wraca Do Mrocznego Świata Alicji

    Po trzech latach nieobecności i głośnym ogłoszeniu zakończenia kariery, American McGee, legendarny twórca gier, wraca do branży. I robi to w spektakularnym stylu, powracając do uniwersum, które przyniosło mu największą sławę – mrocznej wersji Alicji w Krainie Czarów. Jego nowy projekt, Plushie Dreadfuls: The Game, ma być duchowym następcą kultowej serii Alice, choć formalnie nie będzie z nią związany. To historia o sierocie imieniem James, osadzona w świecie, który fani już doskonale znają.

    Decyzja o powrocie zaskoczyła wielu obserwatorów. W 2023 roku McGee, sfrustrowany wieloletnimi odmowami Electronic Arts dotyczącymi realizacji trzeciej części serii, Alice: Asylum, ogłosił przejście na emeryturę. Jego oświadczenie brzmiało jak definitywny koniec pewnej epoki. Jednak, jak sam teraz przyznaje, twórcza energia nie dała o sobie zapomnieć. „Zrozumiałem, że nadal mam historie do opowiedzenia. Nie mogę po prostu odkładać tych pomysłów do szuflady, bo bym od tego oszalał” – tłumaczy w rozmowie z mediami.

    Od Dooma do mrocznej Alicji: kariera twórcy

    Droga American McGee do własnego studia i autorskich wizji była nietypowa. Karierę zaczynał w absolutnej elicie – w kultowym studiu id Software. Brał tam udział w tworzeniu fundamentów gatunku FPS, pracując przy takich tytułach jak Wolfenstein 3D, Doom i Quake. Doświadczenie zdobyte u pionierów pozwoliło mu później na odważny krok – realizację własnej, oryginalnej wizji.

    Przełom nastąpił po przejściu do Electronic Arts. W 2000 roku światło dzienne ujrzała gra American McGee’s Alice. Była to niezwykle mroczna, psychologiczna, a momentami wręcz brutalna reinterpretacja klasycznej bajki Lewisa Carrolla. Gra, z ponurą, zniekształconą Krainą Czarów i traumatyzowaną Alicją, zdobyła rzeszę oddanych fanów. Jedenaście lat później ukazała się jej bezpośrednia kontynuacja, Alice: Madness Returns, która jeszcze pogłębiła wątki psychologiczne i ugruntowała pozycję serii jako kultowego dzieła o unikalnym klimacie.

    Dlaczego Alice: Asylum nigdy nie powstała?

    Marzeniem McGee i jego fanów była zawsze trzecia część – Alice: Asylum. Twórca przez lata przygotowywał szczegółowe koncepcje, dokumentację projektową i grafiki. Niestety właściciel praw, Electronic Arts, konsekwentnie odrzucał wszystkie pomysły i propozycje współpracy. To właśnie ta bezsilność i ciągłe odmowy ze strony giganta były główną przyczyną ogłoszonej w 2023 roku emerytury McGee. Projekt Asylum został oficjalnie zamknięty.

    Wtedy uwagę twórcy całkowicie pochłonęła jego firma Plushie Dreadfuls, założona wraz z żoną, Yeni Zhang. Firma produkuje linie artystycznych, często mrocznych pluszaków, które odniosły zaskakujący sukces komercyjny. Szczególnie ważne okazało się doświadczenie McGee ze sklepu Plushie Dreadfuls in Tokyo. Tam na własne oczy zobaczył ogromną miłość japońskich fanów do jego wersji Alicji. To właśnie sukces tej marki, stanowiący dziś ważne źródło dochodu, dał mu finansową i kreatywną swobodę, by spróbować jeszcze raz.

    Czym będzie Plushie Dreadfuls: The Game?

    Nowy projekt nosi roboczy tytuł Plushie Dreadfuls: The Game. McGee podkreśla, że ma to być duchowy następca Alice: Madness Returns. Historia będzie skupiać się na sierocie imieniem James, który jest powiązany z rodziną Plushie Dreadfuls. Fabuła ma bezpośrednio nawiązywać do wydarzeń z zakończenia Madness Returns, rozwijając znane motywy i klimat.

    Kluczowe jest tu określenie „duchowy”. McGee ma świadomość, że prawa do marki „Alice” nadal posiada EA. Dlatego nowa gra musi być na tyle odmienna pod względem prawnym, by uniknąć problemów. „Postawiłem sobie za punkt honoru, aby wyraźnie połączyć początek gry Plushie Dreadfuls z zakończeniem Madness Returns… Istnieje pewien oczywisty punkt styku, ale nie taki, który wpędziłby nas w kłopoty z prawnikami” – zapewnia twórca. To sprytne posunięcie, które pozwala mu opowiedzieć kontynuację swojej historii, omijając bariery licencyjne.

    Co dalej z projektem?

    Aktualnie McGee jest na etapie negocjacji z deweloperem, który mógłby podjąć się stworzenia grywalnego demo koncepcji gry. To kluczowy krok dla zabezpieczenia finansowania i ostatecznego zielonego światła dla pełnego projektu. Twórca z charakterystycznym dla siebie poczuciem humoru zapowiedział już, że „Rok 2026 będzie rokiem Alicji: Floofness Returns – Plushie Dreadfuls: THE GAME”.

    Powrót American McGee to świetna wiadomość dla fanów niszowych, artystycznych wizji w grach. Jego unikalne połączenie mrocznej gotyckiej estetyki z głęboką psychologią postaci tworzyło doświadczenia nieporównywalne z niczym innym. Choć Plushie Dreadfuls: The Game nie będzie nazywać się „Alice”, wszystko wskazuje na to, że dostaniemy właśnie to, na co czekaliśmy – kolejną porcję mrocznej, poruszającej opowieści z tego niepowtarzalnego uniwersum.


    Źródła