Były dyrektor techniczny Rockstar North, Obbe Vermeij, ujawnił powody, dla których studio zdecydowało się odłożyć na bok potencjalne projekty takie jak Bully 2 i Max Payne 4. Według Vermeija, żadna z tych gier nie miała szans dorównać skali i znaczeniu marki Grand Theft Auto, która zdominowała rynek gier na ponad dwie dekady. Firma skupia się na rozwijaniu swojej flagowej serii, traktując ją jako platformę do eksperymentów.
Kluczowe Informacje
- Rockstar Games priorytetowo traktuje rozwój serii Grand Theft Auto.
- Projekty takie jak Bully 2 i Max Payne 4 zostały odłożone na nieokreślony czas.
- Decyzja wynika z chęci skupienia zasobów na najbardziej dochodowej i rozpoznawalnej marce.
- GTA jest postrzegane jako platforma do wprowadzania innowacji i testowania nowych pomysłów.
Anulowane Projekty i Strategia Rockstar
Vermeij, który miał kluczowy udział w tworzeniu takich hitów jak GTA III, Vice City, San Andreas i GTA IV, przyznał, że decyzje o porzuceniu projektów takich jak Agent czy Project Z były uzasadnione. Choć wielu graczy wyraża rozczarowanie, Vermeij uważa, że te koncepcje, choć interesujące na papierze, nie miały potencjału, by konkurować z potęgą GTA.
Project Z, gra o przetrwaniu z zombie osadzona na szkockiej wyspie, oraz Agent, liniowy thriller szpiegowski inspirowany Jamesem Bondem, okazały się ślepymi uliczkami. Ich mroczna atmosfera i liniowa struktura narracji odbiegały od charakterystycznego stylu Rockstar, który opiera się na satyrze, dynamice i otwartych światach.
GTA Jako Poligon Doświadczalny
Według Vermeija, siłą Rockstar jest zdolność do integrowania nietypowych pomysłów w ramach uniwersum Grand Theft Auto. Po globalnym sukcesie serii, wprowadzanie radykalnych zmian poprzez nowe marki straciło sens biznesowy i kreatywny. Nawet najbardziej ambitne koncepcje powinny być realizowane w ramach GTA, zamiast rozpraszać zasoby studia. Przykładem takiego podejścia są mniejsze projekty i dodatki, jak Chinatown Wars czy epizody do GTA IV, które pozwalały na eksperymenty z mechanikami i narracją, jednocześnie wzmacniając główną markę.
Nostalgia Fanów a Realia Biznesowe
Chociaż fani wciąż mają nadzieję na powrót takich serii jak Bully, Midnight Club czy Max Payne, Vermeij pozostaje sceptyczny. Studio będzie konsekwentnie rozwijać to, co przynosi największy zwrot z inwestycji i cieszy się zainteresowaniem rynku. "Łatwiej jest rozwijać sprawdzoną markę niż zaczynać od nowa" – podkreśla były dyrektor techniczny.
Vermeij z uznaniem odnosi się do studiów takich jak Larian Studios, które po sukcesie Baldur’s Gate 3 zdecydowały się na rozwój serii Divinity zamiast kontynuować bestseller. Podkreśla, że taki ruch wymaga odwagi i gotowości na ryzyko, na które niewiele dużych studiów może sobie pozwolić. Rockstar wybrało ścieżkę stabilności i dominacji na rynku.


Dodaj komentarz