24 marca 1990 roku amerykańscy widzowie obejrzeli ostatni odcinek czwartego sezonu serialu ALF. Produkcja, która przez cztery lata bawiła miliony ludzi na całym świecie, zakończyła się jednym z najbardziej niepokojących cliffhangerów w historii telewizji.
Najważniejsze fakty
- 24 marca 1990 – emisja finałowego odcinka czwartego sezonu serialu ALF w USA
- ALF zostaje schwytany przez wojsko, a odcinek kończy się bez wyjaśnienia jego losów
- Planowano piąty sezon, ale stacja anulowała produkcję po nakręceniu finału
- Sześć lat później powstał film telewizyjny „Project: ALF”, który domknął historię
- Rodzina Tannerów nie pojawiła się w filmie, co rozczarowało część fanów
Nieoczekiwany finał, który wstrząsnął widzami
Serial ALF zadebiutował w 1986 roku i szybko stał się fenomenem popkultury. Historia kosmity Gordona Shumwaya, znanego jako ALF, który po katastrofie statku ukrywa się u rodziny Tannerów na przedmieściach, łączyła humor sytuacyjny z elementami science fiction.
W finale czwartego sezonu tytułowy bohater nawiązuje kontakt z innymi przedstawicielami swojej rasy, którzy proponują mu dołączenie do nich na nowej planecie. Rodzina Tannerów przygotowuje się do rozstania, a ALF planuje opuścić Ziemię.
Kulminacja przynosi scenę, która do dziś budzi silne emocje. W miejscu planowanego spotkania z kosmicznymi towarzyszami bohater zostaje otoczony przez wojsko. Odcinek kończy się w momencie zatrzymania ALF-a, bez żadnego wyjaśnienia dalszych losów postaci.
Na ekranie pojawia się zapowiedź kontynuacji, która nigdy nie nadeszła w formie kolejnego sezonu.
Decyzja stacji zaskoczyła nawet twórców

Twórcy serialu planowali piąty sezon i przygotowali dramatyczny finał czwartego sezonu w tym kontekście. Napięcie miało przyciągnąć widzów jesienią, gdy historia miała zostać wznowiona. Stacja NBC podjęła jednak inną decyzję.
Produkcję anulowano po czterech sezonach, co sprawiło, że widzowie zostali z dramatycznym obrazem bohatera w rękach wojska. Bez odpowiedzi na pytanie, czy kiedykolwiek odzyska wolność.
Przez sześć lat fani mogli jedynie spekulować, co stało się z Gordonem Shumwayem. Jedni wierzyli, że wojsko potraktowało go łagodnie, inni obawiali się najgorszego – eksperymentów, izolacji lub nawet fizycznej eliminacji.
Sześć lat czekania na „Project: ALF”
W 1996 roku powstał film telewizyjny „Project: ALF”, który miał domknąć wątek rozpoczęty w serialu. Produkcja pokazała, że ALF przez cały ten czas znajdował się pod kontrolą amerykańskich władz.
Jego sytuacja nie była tak dramatyczna, jak sugerował finał z 1990 roku. Bohater przebywał w pilnie strzeżonej bazie wojskowej, ale miał dostęp do jedzenia, telewizji i – co charakterystyczne dla jego postaci – kotów, które stanowiły dla niego przysmak.
Film nie spełnił jednak oczekiwań części fanów. Na ekranie zabrakło rodziny Tannerów, a ich losy wyjaśniono jedynie w kilku zdaniach dialogu. Widzowie dowiedzieli się, że Tannerowie wyjechali z kraju, ale nie zobaczyli żadnej sceny z ich udziałem.
To sprawiło, że choć historia formalnie doczekała się zakończenia, dla wielu osób najbardziej pamiętnym momentem pozostał właśnie niepokojący finał z 1990 roku.
Mroczne zakończenie, które wyprzedziło swoją epokę
Dziś, 36 lat po emisji, finał serialu ALF wciąż pozostaje jednym z najmroczniejszych zakończeń w historii telewizji science fiction. Można go traktować jako zapowiedź trendu, który znacznie później zdominował telewizję – zakończeń pozostawiających widzów w niepewności. Współczesne seriale regularnie kończą sezony cliffhangerami, ale w 1990 roku coś takiego w sitcomie było rzadkością.
ALF, mimo że był komedią, potrafił momentami dotykać poważniejszych tematów – samotności, obcości, lęku przed instytucjami. Finał czwartego sezonu wzmocnił ten przekaz w sposób, którego nikt się nie spodziewał.
Do dziś wśród fanów krążą pytania, czy stacja kiedykolwiek rozważała nakręcenie piątego sezonu po emisji finału. Odpowiedź brzmi: nie. Decyzja o anulowaniu zapadła na tyle wcześnie, że ekipa zdążyła już rozmontować scenografię, zanim widzowie zobaczyli ostatni odcinek.




















