Code Vein 2: Data premiery ustalona. Czekamy na powrót anime soulslike’a

Gry, technologia, przygoda, emocje, zabawa

Dla wszystkich, którzy od 2019 roku czekali na kontynuację mrocznej, anime-stylizowanej przygody, mam świetne wieści. Premiera standardowej edycji odbędzie się 30 stycznia 2026, ale wczesny dostęp dla edycji Deluxe i Ultimate jest już dostępny od 26-27 stycznia 2026 w zależności od regionu i platformy., będziemy mogli ponownie wcielić się w łowcę Zjaw na PC, PlayStation 5 i Xbox Series X/S. A właściwie, pozwólcie, że doprecyzuję – 30 stycznia to data dla standardowej edycji. Wczesny dostęp dla edycji Deluxe i Ultimate rozpoczął się 27 stycznia 2026 o określonych godzinach regionalnych (np. 15:00 PST) i jest już dostępny. To całkiem niezły prezent na koniec stycznia, prawda?

Po co właściwie czekaliśmy te siedem lat? No cóż, oryginalne Code Vein, mimo że bywało nazywane 'anime soulsem’, zdobyło sobie wierną grupę fanów właśnie przez swój unikalny styl i klimat. I właśnie ten klimat ma powrócić w sequelu, ale z solidną porcją nowości. Fabuła przenosi nas w świat po katastrofie zwanej Resurgence. Świat gry osadzony jest w postapokaliptycznym otoczeniu z Revenantami i nowymi zagrożeniami jak Horrory, z naciskiem na podróże w czasie między przeszłością a teraźniejszością, bez potwierdzonego szczegółu o „Luna Rapacis”. I tu właśnie pojawia się nasza rola – jako łowca Zjaw musimy powstrzymać upadek świata. Nie będzie to jednak proste zadanie.

Co jest naprawdę ciekawe w tym sequelu? Otóż tym razem nie będziemy podróżować samotnie. Lou MagMell (poprawna pisownia: MagMell z małym „l”). To nie jest tylko gadżet fabularny – zdolności Lou mają być integralną częścią rozgrywki. Chociaż szczegóły mechaniki nie są jeszcze w pełni ujawnione, sama możliwość wpływania na czas w grze souls-like brzmi jak przepis na naprawdę kreatywne walki z bossami i eksplorację. To może być ten element, który wyróżni Code Vein 2 na tle innych gier z tego gatunku.

Walka też ma przejść ewolucję. Deweloperzy zapowiadają nowy Reaper Jail to nowa mechanika w ramach systemu Jails, umożliwiająca ataki kosą i kontry., który ma oferować bardziej dynamiczne i złożone starcia. Do tego dochodzą formy Bequeathed, które prawdopodobnie pozwolą nam jeszcze głębiej dostosowywać styl walki i umiejętności naszej postaci. A skoro już o personalizacji mowa – twórcy obiecują jej więcej niż w pierwszej części. Możemy spodziewać się szerszych opcji tworzenia bohatera, a także bardziej rozbudowanej kooperacji. W końcu wspólne pokonywanie wyzwań to jeden z filarów serii.

Świat gry pozostanie wierny postapokaliptycznym korzeniom, ale wszystko wskazuje na to, że będzie większy i bardziej otwarty do eksploracji. To, co widzieliśmy w zapowiedziach, prezentuje tę samą charakterystyczną, gotycko-anime’ową estetykę, ale w nowej, shinierzej odsłonie, dostosowanej do możliwości obecnej generacji konsol.

Pytanie, które może się nasuwać, brzmi: czy warto od razu inwestować w droższe edycje dla wczesnego dostępu? To zależy od tego, jak bardzo jesteście głodni nowości. Standardowa premiera 30 stycznia i tak jest tuż za rogiem, a różnica kilku dni to raczej nie jest wieczność. Ale jeśli nie możecie się doczekać i macie ochotę na dodatkową zawartość, jak na przykład soundtrack czy jakieś kosmetyczne dodatki, to wersje Deluxe i Ultimate są stworzone właśnie dla was.

Podsumowując, Code Vein 2 kształtuje się na jedną z ciekawszych premier początku 2026 roku. Bandai Namco bierze to, co sprawdziło się w pierwszej części – czyli połączenie wymagającej, soulsopodobnej walki z unikalnym klimatem i fabułą – i stara się to ulepszyć o nowe mechaniki, głębszą personalizację i bogatszy świat. Czy im się to uda? Przekonamy się już za niecały rok. Ja osobiście mam nadzieję, że ta gra okaże się godnym następcą i da fanom gatunku solidną, emocjonującą przygodę. Kalendarz na koniec stycznia 2026 wygląda naprawdę obiecująco.

Źródła

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *